Kto napisze Ci „wszystko”, nawet umowę spółki?

Błażej Sarzalski        21 września 2011        Komentarze (0)

Dzisiejszy post będzie luźno związany z tematem doradztwa przy procesie rejestracji spółek z o.o., wybacz mi więc, jeżeli nie znajdziesz tutaj zwykłej dawki rzetelnej wiedzy jaką dostajesz. Zachęcam jednak do czytania, zamiast tego poruszę bowiem temat lekko kontrowersyjny…

Otóż ostatnio zmieniałem siedzibę Kancelarii. Dotychczasowa siedziba firmy nie była odpowiednia do moich potrzeb, chociaż na papierze wyglądało to nieźle. Za sąsiada miałem centralę ING Banku Śląskiego i masę innych wielkich i znanych firm. Jednak standard i okoliczności przyrody nieożywionej nie spełniały moich oczekiwań. Na parkingu pod biurowcem często kręcili się dziwni panowie, od których z daleka zalatywało tanimi produktami rodzimego przemysłu siarkowego…

Miałem stąd pomysł by wynająć biuro w ciekawie odnowionej kamienicy w centrum Dąbrowy Górniczej, przy ul. Stefana Okrzei 1, co zresztą mi się udało. Niektórzy znajomi adwokaci i radcy kręcą nosem na nieco mniejsze miasta Zagłębia i Śląska, w których mieszkają a swoje kancelarie otwierają w Katowicach, twierdząc, że „radca prawny z Katowic” brzmi dumniej niż np. „radca prawny z Zabrza”. Dla mnie jednak Dąbrowa Górnicza jest nie tylko miejscem zamieszkania, ale także dobrym miejscem do prowadzenia biznesu. Zakłady Arcelor Mittal (dawna „Huta Katowice”), kilka innych dużych spółek i specjalna strefa ekonomiczna, masa małych i średnich przedsiębiorców, ok. 130 tysięcy mieszkańców i rynek na którym będę chyba pierwszym prawnikiem z własną stroną internetową. To wszystko brzmi obiecująco. Okazało się przy okazji, że jakieś 50 metrów od mojego nowego biura można znaleźć taki oto kwiatek:

Pisanie wszelkich pism (pewnie „umów spółek” także), darmowe porady życiowe, prawne i inne… może nawet mają wróżkę po kursie chiromancji? Właściciel z pewnością zatrudnia także krajowej sławy speców od tworzenia spółek prawa handlowego a i pismo do sądu rejestrowego napisze, a może nawet doradzi jak zrobić dobrą „spółkę zoo”.

Poszperałem trochę w internecie aby dowiedzieć się coś więcej o tym biurze porad wszelakich. Efekty zmroziły krew w żyłach.

Odkryłem, że ludzie korzystają z takich biur doradztwa życiowego aby załatwiać swoje sprawy prawne, co udowadniają wpisy w katalogu polskich firm. Myślisz, może że gościu nabiera starsze panie? Nic bardziej mylnego! Jego biura doradzają nie tylko emerytom, ale pretendują także do obsługiwania podmiotów gospodarczych. Niestety często z opłakanym skutkiem, co dowodzą komentarze także z tego wątku. Wielu ludzi czuje się oszukanych… więcej o sprawie w portalu regionalnym Gazety.

Przykro mi się robi jak czytam wpisy oszukanych klientów „specjalisty od wszystkiego”. Patrząc z tej perspektywy lepiej już szukać wzoru umowy w internecie, wtedy przynajmniej pretensje można mieć tylko do siebie.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: