Jednoosobowa spółka z o.o.

Błażej Sarzalski        07 października 2011        33 komentarze

Nie będę owijał w bawełnę.

Jednoosobowa spółka z o.o. w wielu przypadkach małych przedsiębiorców nie jest dobrym pomysłem. Dlaczego?

Jeżeli jesteś osobą fizyczną i jednocześnie jedynym wspólnikiem w spółce z o.o. przepisy prawa ubezpieczeń społecznych będą traktować Cię jak zwykłego przedsiębiorcę jednoosobowego. To oczywiście smutny obowiązek zostawianie w Zakładzie Uszczęśliwiania Społeczeństwa Twoich ciężko zarobionych pieniędzy.

To jest jednak tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ jednoosobowa spółka z o.o. to często także inne problemy i koszty.

Kłopoty zaczynają się już od jednoosobowej spółki z o.o. w organizacji, ponieważ jedyny wspólnik nie ma prawa reprezentowania takiej spółki, a jego uprawnienia w tym zakresie ograniczają się do zgłoszenia spółki do rejestru przedsiębiorców. Zamiast tego musi powołać zarząd lub pełnomocnika.

Przejdźmy do fazy dojrzałej spółki (o tym co różni spółkę w organizacji od spółki dojrzałej przeczytasz tutaj).

W fazie dojrzałej wszelkie oświadczenia jakie wspólnik składa jednoosobowej spółce z o.o. wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. Problem w tym, że wśród praktyków i teoretyków prawa trwa spór co do tego, czy ta zasada obejmuje wyłącznie oświadczenia o charakterze zewnętrznym czy też także wewnętrznym (np.  uchwał wspólnika). Dlatego, mimo, że dominuje pogląd o tym, że zasada ta tyczy się tylko umów i oświadczeń zewnętrznych, to mimo wszystko łatwo tutaj o nieświadome naruszenie przepisów, np. poprzez pobieranie pieniędzy ze spółki na podstawie umowy ustnej.

Większość naprawdę interesujących Cię, jako potencjalnego wspólnika małej spółki, oświadczeń woli będzie podlegało dalej idącym rygorom.

Chodzi tutaj o sytuację kiedy jesteś jednocześnie wspólnikiem jednoosobowej spółki z o.o. oraz jedynym członkiem zarządu tej spółki. W takim wypadku czynność prawna między tym wspólnikiem a reprezentowaną przez niego spółką wymaga formy aktu notarialnego. O każdorazowym dokonaniu takiej czynności prawnej notariusz zawiadamia sąd rejestrowy, przesyłając wypis aktu notarialnego. Spółka taka podlega więc dalej idącej kontroli. Poza tym… akt notarialny oczywiście kosztuje.

Jak to wszystko obejść?

Pisałem już o tym wcześniej w poście dotyczącym składek ZUS wspólników spółki jednoosobowej.

Wystarczy podstawić figuranta… 🙂

{ 33 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Pjaj Październik 7, 2011 o 02:36

No proszę, proszę, takie zachęty na obejścia prawa, a fuj 🙂

Odpowiedz

Lech Październik 7, 2011 o 08:34

„obejście prawa” to raczej nadinterpretacja imho 🙂

Odpowiedz

Kalina Październik 7, 2011 o 09:47

To wskazanie luk, które można legalnie wykorzystać 🙂

Odpowiedz

Lech Październik 7, 2011 o 10:05

Luki? A czemu nie świadome działanie ustawodawcy? Ale rozumiem, jak ustawodawca tworzy furtkę w prawie (nieraz działającą tylko przez dobę), aby „znajomi królika” mogli ją wykorzystać, to OK, ale jak obywatel wynajdzie furtkę, to już luka w prawie, obejście prawa, czynność pozorna itp. Ot, takie nasze „państwo prawa” 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 7, 2011 o 10:13

Pojęcie luka ma wiele znaczeń 🙂 Niemniej ta luka nie jest naprawdę luką, tylko sytuacją tak naprawdę unormowaną – bo przecież mamy unormowane funkcjonowanie spółki z wieloma wspólnikami, prawda? 🙂

Problem jest taki, że ustawodawca chciał unormować stosunki w spółce jednoosobowej tak by wyeliminować ryzyko nadużyć wychodząc z założenia, że w spółkach z kilkoma wspólnikami każdy każdemu patrzy na ręce. Założenie jednak mimo wszystko błędne. Dlatego sądzę, że regulacja spółek jednoosobowych jest nie do końca trafiona i nie spełnia na pewno założeń ustawodawcy.

Podobnie zresztą jak zakaz tworzenia jednoosobowej spółki z o.o. przez inną jednoosobową spółkę z o.o. – co z tego, że mamy zakaz tworzenia, jeżeli taka spółka może powstać w wyniku prostej sprzedaży udziałów? 🙂

Odpowiedz

Kalina Październik 7, 2011 o 10:22

@Lech: nie ma nic złego w korzystaniu z możliwości, jakie daje takie, a nie inne prawo. Co powiesz o spółce komandytowej ze spółka z o.o. jako komplementariuszem po to, żeby ograniczyć odpowiedzialność, a jednocześnie nie płacić podwójnego PITa? Nie jest to żadne obejście prawa ani czynność pozorna, ani nic takiego. Sytuacje, o których mówimy, rzadko są wynikiem świadomego działania ustawodawcy – wprawdzie mamy założenie o jego racjonalności, ale jest to tylko założenie 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 7, 2011 o 10:25

@Kalina: a kimże jest ten mityczny ustawodawca? 🙂

Odpowiedz

Kalina Październik 7, 2011 o 10:27

@Błażej: może Ty mi powiesz? Sam napisałeś, że ustawodawca „chciał unormować…” 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 7, 2011 o 10:30

@Kalina: No właśnie, sam się czasem łapię na tym magicznym myśleniu, że mamy kogoś takiego jak ustawodawcę 🙂

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Październik 7, 2011 o 11:01

Fajny element planowania 🙂

W podatkach jest czasem cienka granica między planowaniem a obejściem. Ale tutaj raczej wszystko jest jasne.

Czy figurantem może być moja żona? 🙂

Odpowiedz

Pjaj Październik 7, 2011 o 11:11

Jest pewna różnica pomiędzy figurantem, a całkowicie powolnym wspólnikiem. W tym drugim przypadku wszystko jest zgodne z prawem – po prostu nasze relacje ze wspólnikiem są takie, że się na wszystko zgadza. Figurant to natomiast osoba, która w istocie wspólnikiem nie jest, a tylko się pod niego podszywa np. nie uiściła wkładów itp. I wtedy mamy obejście prawa 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 7, 2011 o 11:43

@Rafał: tak, nie ma przeszkód by wspólnikami w spółce z o.o. byli małżonkowie, choć trzeba powiedzieć, że materia relacji prawa handlowego i rodzinnego jest dosyć złożona. Trafnie opisuje to profesor Kidyba pisząc, że ustrój spółek, oparty jest o zasady wolnorynkowe z 20lecia międzywojennego, a ustrój wspólności majątkowej w kształcie z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego to wymysł socjalizmu.

Żeby uniknąć problemów na tle różnorodnych interpretacji tych konfliktów na linii ksh – kro proponowałbym by w umowie spółki wskazać, że każdy z małżonków wnosi wkłady do spółki z majątku osobistego. Teoretycznie jednak nie powinno być problemu z traktowaniem takiej spółki jako dwuosobowej nawet przy wkładach pochodzących z majątku wspólnego – w końcu przecież wspólność wymaga istnienia dwóch osób? 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 7, 2011 o 11:48

@Pjaj: kwestia terminologii 🙂 Oczywiście, „figurant” czy też „powolny wspólnik” powinien wnieść wkłady.

Ciekaw jestem jednak, w kontekście właśnie obejścia prawa, jak zapatrujesz się Pawle (pytanie także do innych dyskutantów), na kwestię wydzierżawienia udziału przez „powolnego wspólnika” wspólnikowi dominującemu? Według mnie co do zasady, nie powoduje to obejścia prawa (no chyba, że rzeczywiście wszystko jest sfingowane, brak jakichkolwiek przesunięć majątkowych itp.)

Odpowiedz

Pjaj Październik 7, 2011 o 12:04

@ Błażej

Wydzierżawienie udziału jest zgodne z prawem – dopóki czynności mają charakter rzeczywisty, nie widziałbym w tym żadnego problemu.

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Październik 7, 2011 o 14:11

Błażeju, a tak się zastanawiam… czy spółka zoo może być spółką holdingową?

A jeżeli tak, to czy Sp. zoo Sk. k. też może być spółką holdingową?

W zasadzie może to dobry temat na odrębny wpis 🙂
Rafał

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 7, 2011 o 14:44

Rafale, co rozumiesz pod pojęciem „spółka holdingowa”? Czy chodzi Ci o sytuację w której jeden wspólnik sp. z o.o. jest jednocześnie komandytariuszem w spółce komandytowej, w której komplementariuszem jest jego spółka z o.o.?

To jest jak najbardziej dopuszczalne 🙂 I masz rację, o tym też będę pisał.

Odpowiedz

Lech Październik 7, 2011 o 15:48

> I masz rację, o tym też będę pisał.

Niepotrzebnie się domeną zawęziłeś, Błażeju 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 7, 2011 o 16:10

Ależ nie, to nawet dobra domena do wyjścia z propozycją budowania innych spółek, w końcu nie każdy wie jak ciekawą konstrukcją pod względem odpowiedzialności i transparentności podatkowej jest sp. z o.o. sp. k. – na pewno będzie miejsce na tym blogu żeby i te tematy poruszać 🙂

Odpowiedz

Lech Październik 7, 2011 o 16:38

Spzoo-spk to się nadaje na rejestracjaspk.pl 🙂 zresztą jest nawet strona komandytowa.pl, promująca takie właśnie spółki (komandytowe, niekoniecznie z zoologicznymi komplementariuszami)

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Październik 8, 2011 o 23:00

> Niepotrzebnie się domeną zawęziłeś, Błażeju

@Leszku, w tym jest OGROMNY sens 🙂

Odpowiedz

Rafał Chmielewski Październik 8, 2011 o 23:06

Błażeju, a propos tych spółek holdingowych…

Wiesz, chodzi mi o spółki zoo, których jedynym majątkiem są udziały w innych spółkach, np. też zoo. Zazwyczaj tego rodzaju spółki holdingowe tworzone się w formie SA, ale jak sądzę, jest to również dopuszczalne w spółkach zoo.

Natomiast zastanawiam się, czy taka holdingowa spółka zoo może być komplementariuszem w sp. k.

Trochę to zawiłe, ale tak mnie ostatnio namawiałeś na takie połączenie… A wiesz, bez przyczyny nie pytam 🙂

Rafał
(PS.: nie mogłem wcześniej napisać, bo wyjechałem i nie miałem takiej możliwości)

Odpowiedz

Lech Październik 9, 2011 o 08:27

> w tym jest OGROMNY sens
@Rafale, domyślam się – póki co 13 miejsce na hasło „rejestracja spolki zoo” i 16 miejsce na hasło „rejestracja spolki z ograniczona odpowiedzialnoscia” 😉

Odpowiedz

Pjaj Październik 9, 2011 o 09:50

@Lech
Które miejscę to tak naprawdę nie wiadomo. Tobie jako stałemu bywalcowi tego bloga strona automatycznie wyświetla się wyżej niż osobie która nigdy tu nie była ale też takiej, która rzadko chodzi na prawnicze strony.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 9, 2011 o 19:49

@Rafał: nie ma żadnych przeciwwskazań aby sp. z o.o. sp. k. była spółką holdingową w takim rozumieniu (chociaż nie widzę sensu w działalności spółki, która nie ma niczego na rachunku bankowym 😉

@Lech, Paweł: jest taki program – free monitor for Google, on pomaga w określeniu pozycji, ale rzeczywiście obecnie google zaczyna być coraz bardziej zżyty z użytkownikiem i preferuje w wynikach wcześniejsze wybory tego samego użytkownika

Odpowiedz

Lech Październik 9, 2011 o 20:51

> free monitor for Google

Dzięki, potestuję.

Odpowiedz

Darek Październik 17, 2011 o 19:07

Raczej nie sugestia do obchodzenia prawa, bo przecież taka właśnie była geneza powstania jednoosobowych spółek. Tworzono pozorne spółki wieloosobowe.

Jednak przy obecnym stanie prawnym, po zalegalizowaniu, chyba nie ma sensu korzystać z figurantów. Poza tym z zaufaniem i przyjaźnią bywa różnie… zwłaszcza jak w grę wchodzą pieniądze.

Pozdrawiam,
Darek

Odpowiedz

andrzej Październik 26, 2011 o 07:06

Witam
Mam problem z ZUS. Jestem jedynym wspólnikiem sp.z o.o. i jej prezesem. Zawarłem notarialnie umowę o pracę w spółce jako grafik komputerowy. Opłacałem składki ZUS i wszystko było dobrze do czasu gdy poszłedłem na L-4 po zawale. ZUS stwierdził, iż wyłudzam świadczenia chorobowe.
Oto cale państwo prawa.
Przesyłam pozdrowienia.
Andrzej.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 26, 2011 o 12:14

Panie Andrzeju, gorąco polecam udanie się do prawnika. Z doświadczenia praktyki w Wydziale Ubezpieczeń Społecznych w Sądzie Okręgowym, że większość decyzji ZUSu nie wytrzymuje presji dobrego odwołania…

Odpowiedz

andrzej Październik 26, 2011 o 13:57

Witam
Serdeczne dziękuję za poradę i danie nadziei, że coś można zrobić.
Pozdrowienia
Andrzej

Odpowiedz

Kuba Kwiecień 1, 2013 o 20:43

A to moj trzeci post i tylko w tym mam powazna watpliwosc, bo to akurat dotyczy mnie 😉 Czy jest jakas lista czynnosci prawnych, dla ktorych wymaga sie posrednictwa notariusza gdy stronami sa jednoosobowa spolka zoo i jednoosobowa dzialalnosc gospodarcza (j.d.g.) osoby fizycznej ktora jest 100% wlascicielem sp zoo?
Bo byloby przerazajacym, ze np sprzedaz ryzy papieru pomiedzy sp zoo a j.d.g. wymaga notariusza…
A moze spolka zoo moze w takiej sytuacji po prostu powolac jakiegos pelnomocnika?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Kwiecień 2, 2013 o 07:54

Każda czynność prawna między wspólnikiem a spółką, w której jest właścicielem wymaga formy aktu notarialnego.

Odpowiedz

Zofia Sierpień 24, 2013 o 10:09

Witam Pana,
Przypadkowo trafiłam na ten blog nie mając o nim zupełnie wyrobionego zdania.Przejrzałam wiele wyjasnień i komentarzy i uważam,ze sa one bardzo konkretne i rzeczowe.Istotne z punktu rozpoczynających dzialalnośc w oparciu o gąszcz przepisów zmieniających się co rusz i rzeszy -czasem-niekompetentnych urzędnikow.
Bardzo pomocne sa Pańskie odpowiedzi.Proszę również o inf.W jakiej wysokośći i w oparciu o co ZUS będzie naliczać np wynagrodzenie za okres choroby dla wspolników =zarządu/dwoch wspolników/??CZy wspolnicy będący czlonkami zarządu maja prawo do tz chorobowego z ZUS-u?Jak ZUS oblicza podstawę do naliczenia emerytury za okres bycia wspolnikiem/czlonkiem zarządu spółki zoo?
Dziękuję za odpowiedż.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Sierpień 26, 2013 o 07:50

@Zofia: Nie jestem specjalistą od prawa ubezpieczeń społecznych, więc aby odpowiedzieć na te pytania musiałbym poszperać i upewnić się co i jak, na co niestety nie mam czasu, proponuję więc kontakt z ZUSem lub zwiedzanie ich serwisu internetowego.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: