Internet w działalności spółki z o.o.

Błażej Sarzalski        08 listopada 2011        7 komentarzy

Właśnie położyłem syna spać, żona poszła tańczyć zumbę, a ja mam w końcu chwilę by napisać parę słów na temat tego jak kodeks spółek handlowych traktuje usprawnianie działalności spółki poprzez otwieranie się na nowoczesne formy komunikacji (internet, telefonia komórkowa itp).

Jak daleko można się posunąć w usprawnieniu działalności spółki? Czy uchwały wspólników, rady nadzorczej albo zarządu mogą zapadać przez internet?

Jestem osobiście zwolennikiem otwierania się na nowoczesne formy komunikacji, niemniej musisz pamiętać, że działania organów spółki limitowane są często przepisami kodeksu spółek handlowych.

Z przepisów tych wynika, iż nie istnieje prawna możliwość odbycia tzw. wirtualnego zgromadzenia wspólników. Kodeks spółek handlowych przewiduje konieczność spotkania się wspólników i powzięcia uchwał na realnym zgromadzeniu. Jedyne odstępstwa od tej zasady to możliwość głosowania pisemnego albo wyrażenia zgody przez wspólników na dane postanowienie w formie pisemnej.

Różnica między tymi sytuacjami polega na tym, że w pierwszym przypadku wspólnicy wyrażają zgodę na to, aby głosować w przyszłości nad określoną uchwałą na piśmie, drugi przypadek polega na tym, że głosowana jest gotowa uchwała o konkretnej treści i wszyscy wspólnicy, tj. jednomyślnie, muszą się podpisać pod taką uchwałą.

Niedawne wprowadzenie jednak w spółkach akcyjnych możliwości uczestnictwa w walnych zgromadzeniach przez internet otwiera chyba temat prawnej dopuszczalności wprowadzenia takiej regulacji także w umowach spółki z o.o. (ciekawe co o tym sądzą komentujący ten blog prawnicy 🙂 ? )

Jeżeli natomiast zgromadzenie wspólników ma się odbyć fizycznie to istnieje możliwość zawiadomienia wspólnika o zgromadzeniu poprzez przesłanie mu e-maila, ale tylko wtedy gdy zawiadamiany wspólnik uprzednio wyraził na to pisemną zgodę, podając adres, na który zawiadomienie powinno być wysłane. Nie ma przeszkód by taka zgoda zawarta była w akcie notarialnym obejmującym umowę spółki.

Co zaś się tyczy możliwości odbywania wirtualnych zebrań zarządu to Kodeks spółek handlowych pozwala na wprowadzenie takiej regulacji do umowy spółki.

Także uchwały rady nadzorczej mogą zapadać w drodze głosowania internetowego lub telefonicznego, jednak także tylko wtedy gdy umowa spółki tak stanowi.

Czy w przyszłości czekają nas tutaj zmiany?

Wiem, że Andrzejki dopiero przed nami, ale wróżę tutaj otwarcie przepisów na nowoczesne formy komunikacji. Dowodem na otwieranie się ustawodawcy na nowoczesne rozwiązania komunikacyjne są przepisy dotyczące możliwości udziału w walnych zgromadzeniach spółek akcyjnych przez internet.

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Listopad 8, 2011 o 21:58

Jako prawnik mający doświadczenie w obsłudze spółek publicznych poczułem się wywołany do tablicy 🙂 Mogę powiedzieć jedno – zdecydowana większość spółek od walnych zgromadzeń przez internet czy nawet głosowania korespondencyjnego ucieka jak najdalej. Same problemy organizacyjne a efekt niewielki. Co do możliwości przeniesienia tego na grunt spółki z o.o. – jestem zdania, że na gruncie obecnie obowiązujących przepisów nie jest to możliwe. Brak bowiem przepisów, które wprost na to pozwalają, a istnienie takich przepisów przy spółce akcyjnej pozwala na wnioskowanie a contrario 🙂

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Listopad 8, 2011 o 22:01

Przy okazji – czas chyba również bloga przestawić na czas zimowy 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Listopad 8, 2011 o 23:24

@Paweł: widzisz, według mnie brak przepisów, które to dozwalają niekoniecznie musi być przeszkodą, uwzględniając to, że regulacja umowy sp. z o.o. opiera się na daleko idącej swobodzie umów, podczas gdy statut spółki akcyjnej jest ograniczany tylko tym co przewidziane i dopuszczone kodeksem spółek handlowych.

Według mnie więc odpowiadając na pytanie czy taki tryb uczestnictwa w zgromadzeniu wspólników byłby dopuszczalny do uregulowania trzeba byłoby się odwołać do przepisów prawa cywilnego (swoboda umów) i jednocześnie zbadać czy taka regulacja jest zgodna z naturą spółki z o.o.

Twoja argumentacja przypomina mi trochę spór o to, czy można uchwalać przerwy w zgromadzeniach wspólników – był pogląd, że nie można bo nie jest to dopuszczone, finalnie jednak SN orzekł, że z uwagi na to, że mamy do czynienia z sp. z o.o. to nie jest konieczne aby przepisy dozwalały „mocno” taką możliwość.

Ciekaw jestem zdania innych 🙂

Odpowiedz

Rafał Chmielewski | e-Marketing Prawniczy Listopad 9, 2011 o 11:11

No właśnie bardzo ciekawe zagadnienie. Oczywiście ja nie mogę się równać z Wami ani wiedzą, ani doświadczeniem, jednak gdyby mi przyszło organizowanie zgromadzenia wspólników to pierwsze co bym zrobił, to zaproponował telekonferencję (chyba, że wszyscy byliby na miejscu to wówczas milej się spotkać osobiście… przynajmniej czasem :)), a nie widząc wyraźnego zakazu w przepisach, nie zastanawiałbym się nad tym, czy to zgodne z prawem, czy nie. Innymi słowy uznałbym, że skoro prawo tego wyraźnie nie zabroniło, to mogę to zrobić tym bardziej, że spotkanie wirtualne jest tak samo skuteczne merytorycznie. Poza tym domyślam się, że jest tańsze i biorąc pod uwagę interes (finansowy) samej spółki, jest dla niej korzystniejsze.

Z drugiej strony nie zdziwiłbym się, gdyby jakaś operacja myślowa doprowadziła nas do wniosku, który postuluje Paweł, że jednak takie spotkania wirtualne nie są dopuszczalne. Nie zdziwiłbym się dlatego, że prawo u nas jest dość zapóźnione biorąc pod uwagę nie tylko technologię, ale też potrzeby wynikające z postępu i rozwoju cywilizacyjnego.

Biorąc pod uwagę fakt, że obecnie z wielką łatwością można przeprowadzać telekonferencje, nawet bez posiadania odpowiedniego sprzętu, wspólnie pracować zdalnie w czasie rzeczywistym nad treścią dokumentów (zresztą niedługo opcja w usłudze mojej firmy), kontaktować się ze światem ze środka pustyni, a nawet wymyślono już trójwymiarowe materialne przekazy hologramowe, to nie ma powodu, aby i zebranie wspólników, czy rady nadzorczej miało odbywać się w wynajętym lokalu (może jeszcze w strojach z epoki …:)).

Toż to przecie XXI wiek 🙂

Pozdrawiam Was,
Rafał

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Listopad 9, 2011 o 11:51

@ Rafał

Diabeł tkwi w szczegółach. Telekonferencje dobrze sprawdzają się podczas nieformalnych rozmów, lecz w przypadku sformalizowanych zebrań, na których rozstrzygają się najważniejsze kwestie, mogą stwarzać problemy. Trzeba pamiętać, że nigdy nie ma gwarancji, że skład osobowy wspólników będzie zawsze liczyć kilka osób, bo przecież może liczyć i kilkadziesiąt. Jak to pogodzić z telekonferencją? Z drugiej nie każdy wspólnik musi mieć ochotę na to, żeby obradować przez telefon, więc nie można do tego nikogo zmuszać. A jeśli wspólnicy są co do wszystkiego zgodni to i tak mogą podejmować uchwały w głosowaniu pisemnym, więc internet do tego nie jest potrzebny.

Odpowiedz

Jacek Maj 25, 2014 o 08:58

Kibicuję tematowi internet a sp.z o.o. dawno.

Wśród plusów spzoo wymienia się przydatność do „startupów” czy nowych technologii – głównie przez osobowość prawną i „łatwość posiadania” praw do wartości niematerialnych, plus oczywiście ograniczenie ryzyka. Wspólnicy w bardzo różnych rolach jak „kapitałowa” i „twórca pomysłu”, często geograficznie oddzieleni, wyobrażam sobie niezbyt wysokie umocowania zarządu …
Albo na poziomie technicznym bardzo podobna sytuacja (prawnie inna) rozproszony geograficznie zarząd zmuszony do współdziałania ….

@Rafał By trzeba przeanalizować teoretyczną i rzeczywistą sprawność elektronicznego podpisu – moim zdaniem państwo FATALNIE wywiązało się ze swojej roli organizatora tej infrastruktury (każdy minister ma/miał swoją infrastrukturę łącznie z najgorszym przykładem S24). Można to sobie teoretycznie w umowie założyć („decyzje zawarte podpisem elektronicznym są ważne”), ale przewiduję milion problemów ze stronami trzecimi.

@Paweł: głosowanie w trybie pisemnym, to było pierwsze co mi się skojarzyło jak analizowałem temat – w sensie zróbmy to elektronicznie. Jeśli dobrze interpretuję KSH, w sposób pisemny, który nie jest tajny, nie można głosować spraw personalnych. Moim zdaniem pewnie by obronił „tryb pisemny” jako tożsamy po użyciu podpisu elektronicznego (tu pytanie do wszystkich, są przepisy prawa które to wyłączają w życiu „korporacyjnym”?) gorzej z tą tajnością.

@Błażej i wszyscy:
Na ile serio traktujecie tajność głosowań: w małej spółce z 3-4 wspólnikami o nierównych prawach rozwikłanie kto jak głosował to zagadka matematyczna dla dzieciaka z piątej klasy (a zwłaszcza z typowymi dwoma większościowym i mniejszościowym – tajemnica to przecież fikcja).

Czy uchwała KSH wymagająca trybu tajnego zawarta w trybie jawnym jest nieważna?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Maj 26, 2014 o 07:45

@Jacek: Nie odpowiem przez grzeczność na to pytanie 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: