Aport

Błażej Sarzalski        14 czerwca 2012        7 komentarzy

Wpisałem właśnie w Wujka Google słowo „aport”.

Tak jak się spodziewałem. Na pierwszej stronie Google możemy znaleźć zakład szkolenia psów, gabinet weterynaryjny, psi hotel, gabinet dogoterapii, a wśród tego wszystkiego parę zdawkowych linków do Wikipedii oraz jakichś innych biznesowych stron. Podczas gdy dla większości osób słowo „aport” zawsze już  będzie kojarzyło się z rzucaniem patykiem i oczekiwaniem, że pies przyniesie nam ten patyk, o tyle dla prawników i specjalistów od rachunkowości, a także dla Ciebie, jeżeli interesujesz się spółką z o.o. jako formą prowadzenia działalności gospodarczej, słowo to będzie synonimem wyrażenia „wkład niepieniężny”.

Jak już może wiesz, najczęściej wkładem do spółki z o.o. jest gotówka. Są jednak sytuacje kiedy gotówki nie mamy, możemy jednak wnieść jakiś wkład niepieniężny do spółki.

Co nie może być takim wkładem? Mamy dwa generalne zakazy. Nie możemy wnieść do spółki prawa niezbywalnego, co jest absolutnie zrozumiałe, jeżeli czegoś nie da się zbyć, to nie można tego też wnieść do spółki, wnoszenie wkładów do spółek kapitałowych jest bowiem formą ich zbywania. Przykładów takiego prawa niezbywalnego jest kilka i najczęściej wymienia się tutaj prawo użytkowania rzeczy, prawo dożywocia, służebność osobista, większość dóbr osobistych, prawo pierwokupu lub odkupu.

Nie możemy wnieść do spółki także własnej pracy lub usług na rzecz spółki, ani wynagrodzenia za świadczenie usług przy powstaniu spółki, obok tego, zakazane jest także obejmowanie udziałów w zamian za wkład polegający na zobowiązaniu do przyszłego świadczenia na rzecz spółki.

Co zatem wnieść do spółki możemy? Ano, wszystko to co jest zbywalne, ma wartość ekonomiczną i zdolność bilansową (możliwość umieszczenia w bilansie). Z szerokiego katalogu możemy wybierać 🙂 Nieruchomości? Jak najbardziej. Samochody, komputery, urządzenia? Też. Weksle? Także, ale zapraszam tutaj aby poznać bliżej ten temat. Możemy wnieść także prawa autorskie, znaki towarowe, patenty, know-how, wierzytelności, a nawet całe przedsiębiorstwo (to ostatnie zresztą jest najkorzystniejsze pod kątem podatkowym).

Z aportem, jeżeli nie jest on przedsiębiorstwem lub jego zorganizowaną częścią wiąże się jednak pewien haczyk. Otóż trzeba opodatkować jego wniesienie – podatek obciąża wnoszącego go wspólnika. Dzieje się tak dlatego, że ustawy o podatkach dochodowych za przychody z kapitałów pieniężnych uznają m.in. nominalną wartość udziałów objętych w zamian za wkład niepieniężny.

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

dr Dariusz Bucior | Umowa-agencyjna.pl Czerwiec 14, 2012 o 08:54

Wieloznaczność słowa aport potrafi pobudzić wyobraźnię prawnika. Kiedyś na teście dla studentów dałem pytanie:

Spośród kilku znaczeń wyrazu „aport” dla prawa spółek najważniejsze jest to, zgodnie z którym za aport należy uważać: a) wołanie na psa tresowanego oznaczające: przynieś, podaj, b) zbieranie i przynoszenie przez psa zwierzyny ubitej lub postrzelonej albo żądanego przedmiotu, c) przedmiot przenoszony przez siły nadprzyrodzone na seansach spirytystycznych, d) wkład niepieniężny do spółki, e) żadna z powyższych odpowiedzi nie jest prawidłowa.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Czerwiec 14, 2012 o 09:00

Ciekaw jestem czy zdobył się ktoś na nieprawidłową odpowiedź? 🙂

Odpowiedz

dr Dariusz Bucior | Umowa-agencyjna.pl Czerwiec 14, 2012 o 09:03

Zawsze ktoś się znajdzie, kto zaznaczy nieprawidłową odpowiedź – zakładam, że dla żartu, choć kto wie… 🙂

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Czerwiec 14, 2012 o 09:04

Ze studentami nigdy nic nie wiadomo 🙂

Odpowiedz

była studentka Czerwiec 15, 2012 o 14:55

pamiętam to pytanie:)
i pamiętam także pytanie dotyczące prokury łącznej: i jedna z odpowiedzi brzmiała prokura ustanowiona na łące:) i jedna z moich koleżanek studentek przez pomyłkę (jak sama stwierdziła) zaznaczyła tą właśnie odpowiedź:)
pozdrawiam pana dr. D. Buciora:)

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Czerwiec 15, 2012 o 15:07

Haha 🙂 A było pytanie czy komplementariusz to osoba, która otrzymuje dużo komplementów? 🙂

Odpowiedz

dr Dariusz Bucior | Umowa-agencyjna.pl Czerwiec 15, 2012 o 15:13

Dziękuję „byłej studentce” za pozdrowienia! 🙂

To z prokurą łączną nawiązywało do anegdoty, którą na jakiejś konferencji opowiedział Prof. Z. Radwański, jak to student na pytanie, co to jest hipoteka łączna, odpowiedział właśnie, że to hipoteka ustanowiona na łące… 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: