Leksykon spółek handlowych

Błażej Sarzalski        17 września 2012        Komentarze (6)

Wróciłem dzisiaj w nocy z wakacji, wchodzę do kancelarii, biurko zawalone aktami i korespondencją, która czekała na moją reakcję.

Wśród pism procesowych, odpowiedzi na wezwania do zapłaty i innych dokumentów ciekawa korespondencja z wydawnictwa C.H. Beck. – interesujący prezent w postaci Leksykonu spółek handlowych, obejmującego 100 podstawowych pojęć dotyczących prawa spółek. Redaktorem leksykonu jest  doktor Bartłomiej Gliniecki adiunkt w Katedrze Prawa Handlowego WPiA Uniwersytetu Gdańskiego.

Bartek znany jest z pewnością użytkownikom Goldenline, jako że aktywnie udziela się w grupach dotyczących prawa spółek.

Już tylko rzut oka na publikację spowodował, że musiałem o niej napisać. Solidna dawka wiedzy prawniczej w dosyć nowatorskim ujęciu – nie jest to bowiem klasyczny komentarz do przepisów Kodeksu spółek handlowych, ale coś w rodzaju Abecadła spółek handlowych, obejmującego nie tylko pojęcia należące do języka jakim posługują się ustawy czy też prawnicy, ale też do tego jak o spółkach mówią osoby, które je prowadzą.

Pojęcia pogrupowane są alfabetycznie i zawierają odnośniki do innych istotnych pojęć służących zrozumieniu tego co czytamy.

Dowiesz się więc m.in. co to jest absolutorium i jakie ma znaczenie praktyczne, czym zajmuje się biegły rewident w kontekście spółek handlowych, poznasz pojęcie czystego zysku, a także tak interesujące pojęcia jak agio, „złota akcja” (trochę baśniowe, jak „złote runo” 😉 ?), fuzja (czy tylko mnie to pojęcie kojarzy się z chemią?) oraz czym jest zasada lustra.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech | blog o wekslach Wrzesień 17, 2012 o 10:03

Stos korespondencji na stole? Pozostaje mieć nadzieję, że żadne terminy nie minęły 😉

A jak było na urlopie? Czy dopiero *teraz* wypoczywasz? :)

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Wrzesień 17, 2012 o 10:28

Urlop prawnika to po prostu chwilowa przerwa w wykonywaniu obowiązków, które trzeba będzie wykonać po urlopie :)

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Wrzesień 17, 2012 o 12:08

@Lech: Właśnie obrabiam co mogę, a czego nie mogę zostawiam na jutro, bo urlop był świetny, ale podróż powrotna męcząca :)

@Paweł: Widać, że wypowiedział się wieloletni praktyk :)

Odpowiedz

Lech | blog o wekslach Wrzesień 17, 2012 o 12:25

Rzekłbym – zblazowany praktyk 😉

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Wrzesień 18, 2012 o 12:43

@Lech: Ależ masz mniemanie o Pawle, mnie jawi się on jako naczelny optymista prawniczy :) Jeżeli szukasz zblazowanego prawnika to wejdź na bloga http://sub-iudice.blogspot.com/ – pewnie znasz :)

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Wrzesień 18, 2012 o 12:50

@ Lech

W moim głosie nie ma narzekania tylko pogodzenie się z rzeczywistością :)

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: