Zdolność aportowa i specyficzne poczucie humoru prawników

Błażej Sarzalski        10 stycznia 2013        3 komentarze

Moja żona nie do końca przepada za imprezami w towarzystwie prawniczym. Twierdzi, że spotkania często są monotematyczne, a prawnicy funkcjonują w „kąciku żartu hermetycznego”. Bezdyskusyjnie ma ona rację. Prawnicy, zresztą tak jak inne grupy zawodowe (lekarze!) mają swoje, specyficzne i branżowe poczucie humoru, oparte na znajomości pojęć języka właściwego danej grupie zawodowej.

Pamiętasz może jak pisałem o zdolności aportowej?

Jeżeli nie masz chwili, aby zerknąć, to pokrótce wyjaśnię to tutaj: aport to inaczej wkład niepieniężny do spółki, natomiast pojęcie „zdolność aportowa” to inaczej prawna możność wniesienia określonej rzeczy lub prawa do spółki. Jeżeli przedmiot lub prawo posiada ową zdolność aportową, to może stanowić wkład do spółki.

Postanowiłem więc trochę odhermetyzować prawniczy dowcip…

Przy okazji polecam źródło obrazka, czyli stronę  Człowieka Prawnika.

Pisząc jednak na poważnie… pies, jako zwierzę, posiada nie tylko zdolność aportowania, ale także zdolność aportową. Może być on wkładem do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Dzieje się tak gdyż zwierzęta generalnie mogą być przedmiotem obrotu, co wynika z odpowiedniego stosowania wobec zwierząt, przepisów o rzeczach.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Ja Styczeń 10, 2013 o 11:01

Prawnicy to, na ogół, smutasy (nie urażając wyjątków), chociaż krążą również opinie, że to inne …asy ;-))

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Styczeń 11, 2013 o 11:13

Aż nie wiem co odpisać na taki komentarz… 😉

Odpowiedz

Mariusz Poślednik Styczeń 10, 2013 o 17:38

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: