Feralna rejestracja spółki z o.o.

Błażej Sarzalski        12 marca 2013        Komentarze (2)

Gdy opowiadałem moim znajomym o tej rejestracji tej spółki to przecierali oczy ze zdumienia.

A końca nie widać…

Zaczęło się niewinnie.  Po mniej więcej dwóch miesiącach od złożenia wniosku rejestrowego, stwierdziwszy zaistnienie kolizji firm (była już inna spółka o tej samej nazwie w rejestrze), referendarz sądowy wezwał mnie do przedłożenia w terminie 10 dni od daty doręczenia wezwania, aktu notarialnego zawierającego zmianę firmy spółki.

Wezwanie takie otrzymałem w połowie stycznia i po ustaleniu ze wspólnikami spółki (jeden z nich jest obywatelem państwa spoza Unii, na stałe zamieszkującym za granicą), możliwego terminu przylotu i aktu notarialnego dwa dni później wniosłem o przedłużenie terminu na przedstawienie stosownego aktu notarialnego do dni trzydziestu. Wniosek ten przesłany był w oparciu o informacje uzyskane od wspólników tejże spółki, że mogą zjawić się w Polsce pod koniec stycznia. Tak też się stało – stawili się i zmienili umowę, a ja wysłałem go do sądu wraz ze stosownym pismem, że uzupełniam brak wniosku.

W międzyczasie z sądu cisza…

Tego samego jednak dnia, w porze późniejszej, przekazane mi zostało postanowienie sądowe o odmowie wpisu do KRS, w którym są takie motywy jak:

  • pełnomocnik wniósł o za długi termin na doręczenie sądowi aktu notarialnego (dlaczego za długi? Tego już nie wiem),
  • wspólnicy mogli się wywiązać z nałożonego obowiązku w terminie w 10 dni bo mogli ustanowić pełnomocników (mogli, ale nie ma przecież takiego obowiązku!),
  • nie bez znaczenia jest fakt, że powinni sprawdzić przed rejestracją czy nie ma kolizji firm (sprawdzaliśmy, pech chciał, że następnego dnia po złożeniu wniosku już była – ktoś wcześniej wpadł na tą samą nazwę i złożył wniosek, który został rozpoznany po tym jak my złożyliśmy swój – co z kolei rodzi pytanie, czy nie powinniśmy, wzorem niektórych państw przyjąć system rezerwacji firm spółek?),
  • „umowa spółki z dn. 7.11.2012 r. zachowuje ważność do 7.05.2013 r. i można ponownie złożyć wniosek o wpis z wnioskiem o zaliczenie dokumentów i opłat” (czekajcie, o tym popełnię za jakiś czas kolejny wpis dotyczący skutków postanowienia o odmowie wpisu do rejestru).

Pomyślałem sobie, że trzeba mieć jednak wyobraźnię, żeby udaremniać ludziom rejestrację spółki w taki sposób.

Postanowienie zaskarżyłem. Skarga została uwzględniona, a spółka wpisana do rejestru – chociaż to nie koniec tej historii…

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Marzec 12, 2013 o 14:18

zagranicą -> za granicą 😉

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Marzec 12, 2013 o 14:20

Poprawione, dzięki za czujność :)

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: