Dlaczego warto zajrzeć na Polskiprawnik.pl?

Błażej Sarzalski        17 czerwca 2013        7 komentarzy

Jest sobie taki portal informacyjny w sieci, tworzony przez pana Ireneusza Walencika, dawnego redaktora działu prawnego w Rzeczpospolitej, zwie się Polski prawnik i szczerze, zupełnie szczerze na początku ten portal wydawał mi się bardzo drętwy i skierowany raczej do rekinów branży prawniczej, niż do „szaraczków”, stąd pewnie jakoś mi nie leżał.

(Nawiasem mówiąc płynie stąd wniosek, że uważam się za „szaraczka”, no ale przecież czym jest moja jednoosobowa kancelaria wspierana pracą asystentki w obliczu tych wieloosobowych korporacji, w których siedzi się od bladego świtu do zmierzchu, bo nawet jak się wcześniej z pracą odrobisz, to nie wypada wyjść z pracy przed koleżankami i kolegami?)

Naprawdę nie interesują mnie te wszystkie wielkie transakcje, prywatyzacje i to kto przy nich majstrował, tym bardziej nie interesują mnie informacje o tym jakich aplikantów zatrudniają duże kancelarie albo newsy o sprawach o kilkadziesiąt tysięcy złotych – to chyba nie robi wrażenia na nikim w branży prawniczej, kto siedzi w niej co najmniej kilka lat. Będę mówił jednak za siebie – mnie to nie interesuje.

Interesujące są dla mnie natomiast ludzkie poglądy, lubię czytać co inteligentni ludzie mają do powiedzenia, bo przez krytyczną analizę ich poglądów, sam mogę kształtować swój światopogląd.

No i muszę Wam powiedzieć, że Polski Prawnik w końcu mnie zaskoczył, bo zaczął rozwijać dział opinii. Miło mi było więc np. przeczytać, że eksperci z Domański Zakrzewski Palinka mają takie samo zdanie na temat racjonalności i prawnych przesłanek do opodatkowania spółek komandytowych podatkiem CIT, jak ja. Zresztą nie jest to pierwsza, ciekawa wypowiedź z tej Kancelarii, warto poczytać m.in. o modelu świadczenia pomocy prawnej w Polsce

Serwis Polski Prawnik warto odwiedzić jednak jeszcze z jednego powodu.

Otóż mój blog bierze udział w plebiscycie na najbardziej poczytny blog prawniczy 🙂

Jak możecie mnie wspomóc? Wchodzicie tutaj i wpisujecie w wolne pole link do mojego bloga: www.rejestracjaspolkizoo.pl

Z góry dziękuję!

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Czerwiec 17, 2013 o 12:25

Zagłosowałem na Cię. I muszę stwierdzić, że oprócz chybionego pomysłu na konkurs (dlaczego – pisałem tutaj http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/2013/06/12/konkurs-na-blog-prawniczy/#comment-4891), to i samo wykonanie jest mało profesjonalne. Gdzieś tak na poziomie stron internetowych robionych przez gimnazjalistów. Bo co to za głosowanie, gdzie podaje się tylko maila i typy, przecież to prosta droga do manipulacji. Oczywiście „Nie będą brane pod uwagę zgłoszenia podejrzane, np. o próby manipulowania wynikami”, czyli głosowanie sprowadzi się do tego kto lepiej wykiwa redakcję, jak również czyje głosy redakcja zbanuje. Jak mało gdzie, widać tutaj, że potwierdzenie powiedzenia słynnego Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwili: „Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy”

Ponadto po oddaniu głosu nie ma żadnej informacji „dziękuję” albo „pocałuj mnie w d…”. Nic.

Jednym słowem – totalna amatorka, sposób prowadzenia konkursu godny zaliczenia informatyki w piątej klasie, a to i tak też tylko na mierny, bo się pola rozjeżdżają.

Odpowiedz

Lech Czerwiec 17, 2013 o 12:27

Ach, i jeszcze jedno – w formularzu trzy pola głosowania na blog obowiązkowe, a w opisie jestem raczony informacją, że mogę zagłosować również tylko na 1 (lub 2)

Niestety – nie zaliczone, do poprawki na egzaminie komisyjnym 😉

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Czerwiec 17, 2013 o 12:36

Hehehe 🙂

Lechu, zawsze możesz zagłosować na inne, ja np. zagłosowałem na Twój 🙂

Odpowiedz

Lech Czerwiec 17, 2013 o 12:38

Ale ja się nie zgłaszałem 🙂 No właśnie, najpierw zamieszali ze zgłoszeniami, a teraz każą głosować na dowolny i nawet nie piszą kto się zgłosił 🙂

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Czerwiec 17, 2013 o 21:33

Świetnie. Byłem przekonany, że będzie lista blogów, na które można zagłosować, bo oprócz głosowania na Wasze dwa, chciałem sobie dobrać jeszcze jakiś, który startuje, a tu taki zonk 🙁

Przyznam przy okazji, że sam się skusiłem na start, o czym pewnie zaraz też napiszę. Swoją drogą powinniśmy zastosować technikę żebrolajków i ogłosić, że coś zrobimy, jak dostaniemy milion głosów 🙂

Odpowiedz

Katarzyna - Prawo Medyczne Czerwiec 23, 2013 o 23:07

@Paweł – w nagrodę zbudujemy konkurencyjny portal 😉

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Czerwiec 25, 2013 o 13:02

@Kasia: Z taką deklaracją wygrywamy w cuglach 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: