Jeszcze tańsze założenie spółki z o.o. – czy na pewno?

Błażej Sarzalski        23 lipca 2013        9 komentarzy

Wedle sloganów Ministerstwa Sprawiedliwości spółka z o.o. będzie miała jeszcze niższą „barierę wejścia” niż obecnie. Czy na pewno?

Opłata za rejestrację spółki i ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym wyniesie 350 złotych, a za kolejne wpisy w rejestrze łącznie zapłacimy 450 zł (bo tak rozumiem zapowiedź obniżenia opłaty sądowej do 200 złotych). Jak będzie  – zobaczymy po wejściu w życie przepisów.

Nie to jest jednak rewolucją.

Rewolucja jest gdzie indziej, bo idą duże zmiany prawa dotyczące spółki z o.o. a mianowicie:

Udziały beznominałowe – wprowadzony zostanie obok klasycznego, nowy model kapitałowy spółki, w której udziały nie będą odzwierciedlane w kapitale zakładowym, ale kapitale udziałowy – stanowiącym nową pozycję w bilansie, kwalifikowaną jako kapitał podstawowy. Istota tego modelu polega na braku „związania” w spółce środków odpowiadających kapitałowi udziałowemu w sposób podobny do związania cechującego środki wnoszone na pokrycie kapitału zakładowego (innymi słowy nie odnosi się do nich zasada ochrony kapitału zakładowego i przepisy dotyczące tej zasady, o których pisałem tutaj).

Obok tego obniżą minimalny próg kapitałowy przy modelu klasycznym do jednej złotówki.

Zrezygnowano więc z fikcyjnym przeświadczeniem, że 5.000 złotych to pieniądz wystarczający dla prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej na dużą skalę, o czym zresztą piszą autorzy zmian wskazując: Ustawowe minimum w kwocie 5 tys. zł., którą wprowadzono w 2008 r. jest nie tylko arbitralne, lecz nie stanowi sumy wystarczającej dla rozpoczęcia działalności gospodarczej.

Skoro przyznaliśmy się już do tego, że 5.000 zł to za mało na poważną działalność i równie dobrze może być i jedna złotówka to należało coś mądrego wprowadzić w zamian. Tym czymś będzie test wypłacalności spółki z o.o.  Test wypłacalności byłby instrumentem ochrony spółki i wierzycieli przed samowolnymi wypłatami środków ze spółki na rzecz wspólników. Każda wypłata na rzecz wspólników pod tytułem korporacyjnym wymagałaby złożenia przez zarząd oświadczenia, że spełnienie świadczenia przez spółkę nie doprowadzi do utraty przez nią zdolności do wykonywania zobowiązań, w toku zwykłej działalności, na przestrzeni jednego roku. Takie oświadczenie, przybierające formę uchwały, składane byłoby każdorazowo do sądu rejestrowego.

Pomysł ciekawy, ale dlaczego ma dotyczyć to tylko wypłat pod tytułem korporacyjnym (obecnie obowiązuje przecież zakaz wszelkich wypłat na rzecz wspólników, które uszczuplałyby kapitał zakładowy – powszechnie ignorowany bo nie ma sankcji), które co do zasady nie są wykorzystywane do „wyciągania” pieniędzy ze spółki? A co z umowami o dzieło, zleceniami, umowami o pracę? 🙂

Ponadto spółka z o.o. będzie musiała utrzymywać kapitał zapasowy jako pewien procent wartości (autorzy projektu proponują 5%) wartości sumy zobowiązań spółki, nie mniej jednak niż 50.000 złotych. Natomiast proces dochodzenia do tej wielkości ma być stopniowy i uwarunkowany tym czy spółka osiągnie zysk – spółka będzie mieć obowiązek tworzyć rezerwę wyłącznie kosztem 1/10 wypracowanego zysku.

Co sądzicie o propozycjach?

Ja uważam, że pomysły o wiele realniejsze niż zapał posłów Ruchu Palikota i lepsze, niemniej jak zwykle będą liczyć się szczegóły. Ciekaw też jestem jak sądy rejestrowe zareagują na kolejny dołożony im obowiązek badania uchwał zarządów. Zastanawiam się też, czy nie należałoby połączyć testów wypłacalności z odpowiedzialnością z art. 299 k.s.h i przy okazji dużej noweli Kodeksu nie uporządkować szeregu kwestii związanych z odpowiedzialnością członków zarządu właśnie.

{ 9 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Lipiec 23, 2013 o 14:19

Prawda jest taka, że w przypadku wielu spółek z o.o. nawet te 5 tysięcy jest wpłacane tylko na papierze, więc wskazane rozwiązania uważam za krok w dobrym kierunku.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Lipiec 24, 2013 o 12:23

Dzięki za komentarz Pawle 🙂

Odpowiedz

Sylwia Październik 1, 2013 o 22:47

Panie Błażeju, zgadzam się, ze zmiany są rzeczywiście bardzo interesujące, jednak zastanawia mnie jedna rzecz, jak rozumiem podniesiona przez Pana w tytule.
Dotychczas kapitał zakładowy spółki wynosił 5000zł i był niejako wartością stałą. Obecnie kapitał zakładowy wyniesie 1 zł, ale spółka ma obowiązek posiadania kapitału zapasowego ( który może być jak gdyby w obiegu) w wysokości przykładowych 50 tys zł? De facto więc mamy do czynienia z podwyższeniem funduszu potrzebnego do założenia spółki, tak mam to rozumieć?
i jeszcze jedno pytanie czy dobrze zrozumiałam: czy wyodrębnimy 3 rodzaje kapitału: zakładowy, udziałowy i zapasowy, czy też udziałowy i zapasowy to ten sam?
Serdecznie pozdrawiam,

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 10, 2013 o 08:11

Pani Sylwio: spółka będzie musiała robić odpis na fundusz zapasowy aż do osiągnięcia danego progu, nie będzie musiała mieć od razu tych 50.000 zł – jeżeli chodzi o wyodrębnienie różnych kapitałów to będzie najprawdopodobniej model klasyczny, czyli tak jak teraz, a obok tego będą mogły powstawać spółki, które będą miały kapitał udziałowy będący kapitałem podstawowym i przy nim także będzie najprawdopodobniej ten zapasowy, ale jak będzie w praktyce to zobaczymy po uchwaleniu zmian.

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak | Białe kołnierzyki Styczeń 9, 2014 o 23:00

Błażeju, przeczytałem ostatnio w Dzienniku Gazecie Prawnej artykuł na temat rejestracji przedsiębiorców, w tym oczywiście spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, na Litwie. Tam można to zrobić sprawie, szybko i tanio :). Pomyślałem, że Ciebie i Twoich czytelników może ten artykuł zaciekawić. Tytuł artykuły to „Litwa: tranzytowy hub u wrót naszego kraju.” Artykuł został opublikowany w wydaniu z 7 stycznia 2014r.
Oto fragment:
„Zaletą tej formy prawnej jest podatek CIT, wynoszący 15 proc. Spółki dzielą się na prywatne i publiczne. Prywatna spółka z o.o. nie może mieć więcej niż 250 udziałowców, natomiast oba typy mogą mieć tylko jednego właściciela. Procedura „uruchomienia” spółki rozpoczyna się od sprawdzenia i zarezerwowania firmy (oznaczenia), co zajmuje mniej niż jeden dzień i kosztuje 67 zł. Następnie należy dokonać rejestracji w Państwowej Inspekcji Podatkowej oraz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (SODRA), co łączy się z kosztami w wysokości 239 zł. Ostatnim krokiem jest rejestracja VAT, co zajmuje trzy dni i jest bezpłatne. Ostatnie – uzyskanie oficjalnej pieczęci firmy – odbywa się „od ręki” i kosztuje 36–108 zł […]”.
Podaję również link http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=470298# jednak trzeba go wykupić.
Pozdrawiam, dużo dobrego w Nowym Roku!

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Styczeń 10, 2014 o 10:06

Dzięki Łukaszu, ciekawa sprawa, może czas będzie rozszerzyć działalność na tworzenie spółek na Litwie – ciekawe tylko czy administracja jest bardziej przyjazna niż w Polsce.

Odpowiedz

Łukasz Chmielniak | Białe kołnierzyki Styczeń 10, 2014 o 12:58

Pewnie tak, przesłanie tekstu jest takie aby na Litwie inwestować bo się opłaca, a państwo pomaga przedsiębiorcom w wielu sferach :)Na przykład wykorzystanie samochodu prywatnego na cele służbowe jest proste, odliczać można bez jakichkolwiek problemów praktycznie wszystkie koszty.

Może i dla Ciebie byłby to kierunek rozwoju:)

Odpowiedz

Ogłoszenia lokalne Grudzień 19, 2014 o 10:11

Byłoby prościej założyć spółkę za 1zł. Pewnie tak nigdy nie będzie.

Odpowiedz

Sebo.PL Lipiec 3, 2016 o 13:03

Z tego co wiem jednak wycofano się ze zmian umożliwiających wystawianie odziałów beznominałowych.
Poza tym utrzymane zostały zapisy jeśli chodzi o kspitał zakładowy w minimalnej wysokości 5000PLN.
Czy może jeszcze pracę nad tymi przepisami trwają i można w najbliższym czasie spodziewać się kolejnych ułatwień?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: