Będzie łatwiej dostać NIP, ale zanim to nastąpi to będzie trudniej

Błażej Sarzalski        29 lipca 2013        5 komentarzy

Podobno cechą wyróżniającą ustroju socjalistycznego było to, że bohatersko walczył z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.

Podobnie jest trochę z polskim rządem. Walczy sam ze sobą.

Z jednej strony zapowiada on automatyzację procedury „jednego okienka” w KRS. Pomysł powstał w Ministerstwie Sprawiedliwości. Owa automatyzacja polegać będzie na tym, że wraz z numerem KRS, poprzez odpowiednie systemy informatyczne i połączenie KRS z rejestrem REGON i centralną ewidencją podatników będą nadawane automatycznie i od razu wpisywane do KRS, a dopiero potem odpowiednie organy będą weryfikować, czy dane podmioty budzą ich wątpliwości, czy też nie i ewentualnie unieważniać nadane numery. Cała procedura opierać się będzie na zaufaniu do sądu rejestrowego jako organu sprawdzającego prawidłowość i zgodność z prawem powołania danego podmiotu prawa do życia.

Brzmi dobrze. Jestem wielkim zwolennikiem tego rozwiązania (chociaż uważam, że… o tym co uważam, napiszę na samym dole 😉 )

Z drugiej strony są takie kręgi władzy, usytuowane w Ministerstwie Finansów, które widzą problem trochę inaczej. A mianowicie urzędnicy fiskusa nie chcą stracić kontroli nad nadawaniem numerów identyfikacji podatkowej, co więcej, chcą tą kontrolę rozszerzać. Na projekt automatyzacji jednego okienka wymyślony w Ministerstwie Sprawiedliwości fiskus odpowiedział swoimi założeniami, wedle których numer NIP mógłby dostać tylko podmiot stale przebywający w miejscu siedziby, a także podmiot pod którego adresem podejmowane są istotne decyzje zarządcze i centralne zadania administracyjne.

Ministerstwo Sprawiedliwości wykpiło tą propozycję wskazując, że „tworzone przepisy prawa muszą być jasne i zrozumiałe dla podmiotów, które mają je stosować” i wskazując, że nie za bardzo wiadomo jakież to „istotne decyzje i centralne zadania administracyjne” miałby podejmować podmiot, które dopiero co powstał. Żelazna logika nieznana Ministerstwu Finansów (jakże cieszy mnie, że są jeszcze urzędnicy, którzy myślą).

Minister Finansów chce mieć kontrolę (bo tak faktycznie należy to oceniać) nad możliwością faktycznego działania przez przedsiębiorcę. Nie ważne, że ustawa o swobodzie mówi, że każdy może tą działalność podejmować na zasadach określonych w ustawie, że jest „swoboda” czy też „wolność” w tym zakresie, nie ważne, że podmiot wpisany jest do KRS, wiadomo… jak się nie ma NIP to ciężko jest działać, bo nikt nie traktuje poważnie tego typu spółki.

Wszystko to o czym piszę związane jest ze zorganizowaną akcją aparatu skarbowego, o której napiszę w jednym z kolejnych wpisów. Zainteresowani będą nim na pewno wszyscy ci, którzy myślą o spółce z o.o. zarejestrowanej na adres biura wirtualnego. Bo chociaż na razie przepisy o otrzymywaniu NIP pozostają niezmienione, to zmieniła się praktyka ich stosowania przez Naczelników Urzędów Skarbowych.

No i na koniec, wracam do mojego własnego spojrzenia na sprawę. NIP jest niepotrzebny, dla identyfikacji przedsiębiorcy do celów podatkowych równie dobrze można stosować numer KRS, nie byłoby potrzeby prowadzenia żadnego odrębnego postępowania o nadanie numeru NIP, a Urząd Skarbowy czerpałby dane na temat przedsiębiorcy (adres prowadzenia działalności, przedmiot działalności) z KRS lub rejestru REGON.

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Lech Lipiec 29, 2013 o 11:43

Myślę, że jest tu dobre miejsce, aby przypomnieć znamienne słowa Elżbiety Jakubiak, kiedy rozmówca przypomniał jej, kto jest dla kogo (” Gdyby nie biznes, pani byłaby bez pensji”)

Rezolutna babeczka odpowiedziała:

„To nieprawda! Wypracowuję ją jako urzędnik państwowy, wydając panu zaświadczeni, by mógł pan prowadzić działalność gospodarczą, przygotowując działkę do inwestycji i tak dalej. W sumie to ja panu pozwalam pracować.”

Widocznie urzędnicy MF stwierdzili, że „komuś nie pozwolą pracować”. Skoro im wolno… 😉

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 30, 2013 o 08:04

No właśnie, problem w tym, że wolno im zdecydowanie za dużo…

Odpowiedz

Olaf Sierpień 20, 2013 o 17:31

Dla mnie najważniejsza w całym wpisie jest konkluzja z ostatniego akapitu: NIP nie jest w ogóle potrzebny. Zgadzam się z tym całkowicie. Mnożenie różnych numerów (NIPy, REGONy, KRSy) tylko uzasadnia istnienie rozbuchanej administracji, a w praktyce niczemu nie służy, jedynie komplikuje życie. I teraz gdy Ministerstwo Sprawiedliwości szuka sposobu wyjścia z matni numerów, to jest już tak zapętlone, że zamiast sięgnąć do źródła problemu i sprowadzić całą rejestrację do jednego numeru (ileż to by wszystkim czasu oszczędziło!) – obojętnie którego, czy miałby nim być Regon, Nip czy KRS – to tylko brnie w rozwiązania połowiczne jak usprawnienie nadawania licznych numerów, zamiast dokonać zmiany systemowej. Ale do tego trzeba mieć trochę odwagi i szersze spojrzenie, którego najwyraźniej w MS brak.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Sierpień 22, 2013 o 08:53

@Olaf: Dziękuję za komentarz. Rzeczywiście do wielu koniecznych z mojego punktu widzenia zmian w polskim prawie, potrzebna jest odwaga, ale także coś czego brakuje często politykom – szczerość i otwartość na rozwiązania.

Przykładowo – likwidacja podatku PIT lub znaczne zwiększenie kwoty wolnej od opodatkowania pewnie krótkoterminowo spowodowałoby, że nagle przekroczylibyśmy progi ostrożnościowe i trzeba byłoby ciąć, ale długoterminowo polscy przedsiębiorcy zyskaliby dużo na konkurencyjności. Tyle, że ktoś musiałby mieć odwagę sam zacisnąć pasa i poprosić ludzi aby zacisnęli tego pasa razem z nim…

Odpowiedz

Lech Sierpień 22, 2013 o 08:58

„ikwidacja podatku PIT lub znaczne zwiększenie kwoty wolnej”

No, Błażej, takie rewolucyjne rozwiązanie porównujesz jednym tchem ze zwiększeniem kwoty wolnej?

Zwiększenie kwoty wolnej „nic” nie zmieni.

LIKWIDACJA podatku spowoduje, że… nagle (do celów podatkowych) nie trzeba będzie ustalać dochodu firmy. I to byłaby jakościowa zmiana. O ile mniej urzędników potrzeba, o ile mniej bezsensownych sporów, papierologii, czasu przedsiębiorców.

Ale to nie przejdzie. Podatek dochodowy istnieje nie dlatego, aby państwo miało dochód, ale aby państwo miało kontrolę nad każdym posunięciem finansowym obywatela.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: