Od 1 października 2014 r. szybsza rejestracja spółki z o.o. (albo i nie)

Błażej Sarzalski        18 stycznia 2014        Komentarze (9)

Nie wiem jak inni blogerzy, chociaż podejrzewam, że większość ma podobnie jak ja. Bo ja, przyznam Ci się czytelniku, że chciałbym aby mój blog był opiniotwórczy i miał znaczenie nie tylko dla moich klientów czy potencjalnych klientów, ale wnosił coś ciekawego do dyskusji o prawie w ogólności i aby zawierał argumenty na tyle trafne i przekonujące, by stały się one później prawem. Także po to piszę.

Oczywiście w jakimś zakresie od dłuższego czasu już prowadzę coś co można nazwać blogiem opiniotwórczym. Liczba komentarzy pod wpisami sięga już prawie 2500, o wywiady proszą mnie gazety i portale internetowe, w ten sposób więc siła rażenia tego co chcę przekazać rośnie. Marzy mi się jednak, aby moje poglądy mogły oddziaływać na prawo na szerszą skalę. Innymi słowy, chciałbym aby mojego bloga zaczęli czytać politycy i osoby odpowiedzialne za legislację oraz aby do nich docierało to, co chcę przekazać.

Ostatnimi czasy moją głowę zaprząta problem ewidencjonowania spółek jako podatników i nieszczęsnej praktyki jaka w tym zakresie się tworzy w niektórych urzędach skarbowych skutkującej m.in. problemami z otrzymaniem NIP przez spółki rejestrowane w wirtualnych biurach czy mieszkaniach (zerknij także tutaj i tutaj jeżeli jeszcze o tym nie czytałeś).

I szczerze mam nadzieję Problem ten stworzony przez poprzedniego Ministra Finansów zostanie rozwiązany przez Ministra Sprawiedliwości, ponieważ rząd zapowiedział, że z początkiem października bieżącego roku, chce w końcu wdrożyć system prawdziwego jednego okienka polegający na automatycznym nadawaniu numerów NIP i REGON spółkom rejestrowanym w KRS. Niektórych może dziwić ta schizofrenia rządu. Z jednej strony Minister Finansów wprowadza praktykę utrudniającą nadanie numeru NIP, a z drugiej Minister Sprawiedliwości chce daleko idących uproszczeń i chce wymusić to przepisami.

Trudno się dziwić. W samym rządzie są różnorodne koterie i sprzeczne interesy, są spory i antagonizmy. Mam nadzieję, że akurat z tego sporu (który już trwa – bo urzędnicy od pewnego czasu korespondują ze sobą w ramach uzgodnień ww. projektu) zwycięski głos należeć będzie do Ministra Sprawiedliwości.

Więcej o istocie planowanych zmian znajdziesz na stronie Onetu.

Jeżeli jednak czyta to jakiś polityk to chcę tylko powiedzieć, że ten projekt i tak warto by było zrewidować. Naprawdę istnienie czegoś takiego jak numer NIP nie jest nikomu potrzebne do szczęścia – może warto też rozważyć jeszcze radykalniejsze uproszczenie procedur?

{ 9 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Tymoteusz Styczeń 18, 2014 o 16:58

Tak po młodzieżowemu to pojechał Pan po bandzie. NIP to trochę szersza instytucja, zakorzeniona w prawie europejskim i nie za bardzo widzę jak sobie WDT zorganizować jak wytniemy NIP. Regon owszem, KRS też jakoś można połączyć z NIP… więc może zamiast NIP wyciąć wszystko inne? No chyba, że pójdziemy jak przy osobach fizycznych i KRS uznamy za PESEL spółki prawa handlowego i będziemy mieli najdłuższe VAT numbers w europie :)

No ale tak na serio. Prostym rozwiązaniem byłoby zbudowanie całości wokół PESEL dla osób fizycznych i NIP dla szeroko pojętych przedsiębiorców. Jakby na to nie patrzeć, to NIP jest wspólnym mianownikiem wszelkich numeracji.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Styczeń 19, 2014 o 20:26

@Tymoteusz: Po jakiej bandzie? Bez przesady, że NIP jest aż taki istotny – równie dobrze za numer identyfikacyjny dla celów podatkowych może służyć KRS, a NIP może być instytucją naprawdę marginalną (np. nadawany obcokrajowcom zamiast nr PESEL).

O ile pamiętam to KRS ma 10 cyfr, tyle samo co NIP, więc szczerze nie rozumiem uwagi o najdłuższych numerach VAT w Europie, skoro już takie mamy :)

Odpowiedz

Tymoteusz Styczeń 20, 2014 o 10:57

Czyli rozumiem, że zaczynamy w KRS rejestrować jednoosobowe działalności, spółki cywilne, itd? Ewidencja podatkowa oparta na NIP istnieje też poza KRS. Chyba prościej wyciąć KRS i REGON niż ruszać NIP.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Styczeń 20, 2014 o 11:19

@Tymoteusz: Istotą mojego pomysłu jest zostawienie jednego numeru identyfikacyjnego, nie jestem jakoś szczególnie przywiązany ani do numerów KRS, ani numerów NIP, a do numerów REGON to wcale – uważam, że mamy za dużo numerów, które wytniemy, to kwestia do debaty :) Mnie w zasadzie interesuje tylko to, aby przedsiębiorcy było łatwiej.

Odpowiedz

Monika Styczeń 20, 2014 o 14:56

Też uważam, że tych numerów jest za dużo, ale również bardziej skłonna byłabym pozostać przy NIP, a zrezygnować z numeru REGON i KRS. Jakoś z moich doświadczeń wynika, że KRS i Urząd Statystyczny byłyby w stanie szybciej przystosować się do tych zmian.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Styczeń 20, 2014 o 19:39

Urząd Statystyczny ze swoją generalną bezproblemowością oceniałem zawsze wysoko. Niemniej doprecyzowując, w haśle „mamy za dużo numerów”, nie mieści się tylko to, że je mamy, ale to, że utrzymujemy jakiś aparat administracyjny (lub jurysdykcyjny), który dba o nadawanie tych numerów. Problemem nie jest numer sam w sobie, ale istnienie aparatu, który go nadaje i marnowanie energii i czasu tych ludzi na robienie rzeczy zupełnie bezproduktywnych, podczas gdy mogliby albo wcale nie pracować w administracji (cięcie kosztów), albo pracować przy rzeczach pożytecznych (optymalizacja kosztów). Innymi słowy, istnienie zbyt wielu numerów to tylko wierzchołek góry lodowej.

Przy okazji dzięki za komentarz Moniko :)

Odpowiedz

Monika Styczeń 20, 2014 o 19:58

Idąc tropem sprawności działania i poziomu obsługi to faktycznie zmieniłabym preferencje co do numeru, a co zatem idzie urzędu, który winien się ostać 😉

Odpowiedz

Kamila Styczeń 23, 2014 o 09:43

Jestem podobnego zdania jak pani Monika. Uproszczenie procedury dobrze by wpłynęło na bałagan w biurokracji, ale kiedy to nastąpi ? nie wiadomo.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Styczeń 23, 2014 o 12:48

Dziękuję za komentarz Pani Kamilu.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: