Wolnoć Tomku w swoim domku

Błażej Sarzalski        20 kwietnia 2014        Komentarze (0)

Nie rozpieszczam ostatnio moich czytelników częstotliwością wpisów…

Wszystko przez, powiem bez ogródek, kryzysową sytuację z jaką zetknąłem się w mojej praktyce na styku polskiego i brytyjskiego prawa spółek.  Przy okazji miałem okazję bliżej przyjrzeć się temu jak funkcjonuje brytyjski urząd ds. rejestracji spółek – Companies House, i dowiedziałem się między innymi bezpośrednio od pracownika wydziału do spraw oszustw i nadużyć tego, że:

Companies House acts primarily as a registry of company information.  Currently we do not have any powers to verify or validate the information – including signatures – contained on them. The person, or company, filing the documents is responsible for the content of them; our statutory duty is to register the documents in line with the Companies Act.
We cannot refuse to register any document delivered for registration, if on face value, it is correctly completed.  If we did, we would be in breach of our own statutory duty under the Companies Act.

Czyli po naszemu:

Companies House działa przede wszystkim jako rejestr informacji o spółkach. Obecnie nie mamy jakichkolwiek uprawnień do weryfikowania lub stwierdzania ważności informacji, w tym podpisów, zawartych w rejestrze. Osoba lub spółka, która przesyła dokumenty jest odpowiedzialna za ich treść, a naszym ustawowym obowiązkiem jest zarejestrowanie dokumentu zgodnie z Ustawą o spółkach.
Nie możemy odmówić rejestracji żadnego dokumentu dostarczonego do rejestracji, jeżeli na pierwszy rzut oka jest on poprawnie wypełniony. Jeżeli byśmy to zrobili, naruszylibyśmy nasze własne ustawowe obowiązki wynikające z Ustawy o spółkach.

Przy takiej skali swobody rejestracyjnej Companies House rejestruje około 50-100 nadużyć prawa do rejestracji dokumentów na miesiąc. Ciekawe ile pozostaje niezgłoszonych? Przy okazji dodam, że podobna swoboda i brak weryfikacji dokumentacji obowiązuje w aktualnej procedurze e-rejestracji spółki z o.o. – podobno (choć nie mam oficjalnych danych), nadużyć nie spotyka się wiele.

Jak sądzisz, czy polska procedura rejestrowa powinna iść podobną drogą?

P.S.  A z okazji Wielkanocy mam dla Ciebie prezent w postaci tego filmiku. Wszystkiego dobrego na Święta!

Dodam, że prywatnie jestem psychofanem tego musicalu.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: