Błażej Sarzalski

radca prawny

Radca prawny, wpisany na listę w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach, ekspert portalu Wyborcza.biz. Doradza w zakresie prawa spółek, a w szczególności tworzenia i przekształceń spółek handlowych oraz ich funkcjonowania.
[Więcej >>>]

Wyłączenie małżonka od udziału w spółce z o.o.

Błażej Sarzalski11 października 20187 komentarzy

Wyłączenie małżonka od udziału w spółce z o.o.

Chociaż nikt nie robił badań dotyczących przedsiębiorców to faktem jest, że wśród mieszkańców miast rozpada się co prawie co drugie małżeństwo. Wśród prawników można czasem usłyszeć żarty “z brodą” o tym, że święty węzeł kredytowy wiąże lepiej niż przysięga małżeńska. Chociaż spółki nie wiążą małżonków aż tak często jak kredyty to mimo wszystko warto przemyśleć kwestię zabezpieczenia spółki przed skutkami rozwodu wspólnika.

W Polsce z mocy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego małżonków łączy wspólność majątkowa. Chociaż popularność intercyzy (czyli umowy majątkowej małżeńskiej) rośnie i wzrost ten jest dostrzegalny w liczbach to nadal dominuje ustrój wspólności majątkowej. Obowiązywanie tego rozwiązania powoduje, że w krytycznym dla życia osobistego momencie rozwodu, może pojawić się kolejny kryzys. Kryzys w spółce.

Wyrok rozwodowy a udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

Wyobraźmy sobie sytuację, że Janusz i Grażyna byli małżeństwem przez kilka lat. Jak to jednak bywa, po pewnym czasie ujawniła się między nimi “niezgodność charakterów”. Na tyle duża zresztą, że trzeba było szukać rozwiązania małżeństwa w drodze rozwodu przed sądem. Janusz i Grażyna wiedzeni romantyczną miłością nie zawarli małżeńskiej umowy majątkowej.

“Co moje to i Twoje” – mówił Grażynce Janusz.

Nie wiem na ile serio traktował swoją deklarację, ale gdy zakładał z Zenkiem spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, a było to jakieś trzy miesiące po ślubie, nie pomyślał o tym aby zabezpieczyć wpływ swojej małżonki na spółkę. W wyroku rozwodowym sąd napisał:

Należące do majątku wspólnego udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością co do zasady mogą być podzielone pomiędzy byłych małżonków. Mogą więc także przypaść temu z współuprawnionych, który nie był wspólnikiem. Przeszkodą do dokonania takiego podziału byłoby jedynie zawarcie w umowie spółki przewidzianego w art. 183[1] k.s.h. zastrzeżenia ograniczającego lub wyłączającego wstąpienie do tej spółki współmałżonka wspólnika w przypadku, gdy udziały są objęte wspólnością majątkową.

Zasadą wyprowadzaną z treści art. 1038 § 1 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o. i art. 684 k.p.c. jest obowiązek objęcia podziałem składników majątku wspólnego, które należały do tego majątku w chwili ustania wspólności i istnieją nadal w momencie dokonywania podziału.

W wypadku, kiedy obojgu byłym małżonkom przysługuje udział w spółce jego wartość określona być powinna według stanu rzeczywistego z dnia dokonywania podziału. Z punktu widzenia prawa rodzinnego prawa obojga uczestników do tego składnika są jednakowe.*

Janusz stracił połowę posiadanych udziałów na rzecz Grażynki. W dodatku okazało się, że Grażynka poczuła miętę do Zenka. To z kolei spowodowało lawinę wydarzeń, która skutkowała praktycznym wyłączeniem Janusza od zarządzania spółką. Zenek bowiem też poczuł miętę do Grażynki.

Jak można było uniknąć sytuacji wstąpienia małżonki do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością?

Wspólnik miał co najmniej trzy możliwości uniknięcia tego typu problemów w przyszłości.

Po pierwsze, mógł zadbać o podpisanie przed ślubem umowy majątkowej małżeńskiej i wybór ustroju majątkowego, który zakładałby rozdzielność majątkową małżonków.

Po drugie, podczas dokonywania czynności notarialnej – podpisywania umowy spółki, Janusz mógł zadeklarować, że środki służące na objęcie udziałów pochodzą z jego majątku osobistego. To rozwiązanie jest jednak o tyle słabe, że w sporze rozwodowym przed sądem Janusz na zarzut żony musiałby wykazać, że rzeczywiście owe środki z majątku osobistego posiadał, a jego oświadczenie pokrywało się z prawdą.

Trzecim rozwiązaniem byłoby zawarcie w umowie spółki postanowienia wyłączającego udział współmałżonki w spółce na wypadek rozwodu.

*autentyczne uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego, sygn. akt II CSK 349/12

Może Cię też zainteresować:

Podobał ci się ten artykuł? Udostępnij go innym. Dzięki poniższym przyciskom zajmie ci to dosłownie chwilę.

Jeżeli potrzebujesz pomocy prawnej to zapraszam do działu kontakt.

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Radcy Prawnego Błażej Sarzalski w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Leoś 11 października, 2018 o 10:54

    Istotny problem Pan poruszył.
    A co ze spółkami małżonków zawiązanymi w trakcie małżeństwa ( oczywiście wspólnota ) gdzie występuje stosunek udziałów np 90:10.
    Na sprawie rozwodowej “wyrównuje się” stosunek udziałów do 50:50 ? Czy zostaje bez zmian ?

    Odpowiedz

    Błażej Sarzalski 11 października, 2018 o 10:57

    To nie jest takie proste, że zostaje 50:50 zawsze w przypadku rozwodu, ale jeżeli majątek dzielony jest po połowie to jest niestety na to szansa, o ile nie np. małżonek, który ma 90% nie odda czegoś innego w zamian.

    Odpowiedz

    Piotr 11 października, 2018 o 11:05

    Warto wiedzieć 🙂 Wartościowy wpis, często przedsiębiorcy myślą tylko o tym, żeby zabezpieczyć się przed długami Spółki, a nie zabepieczeniają Spółki przed własnymi zobowiązaniami.

    Odpowiedz

    bloger 15 października, 2018 o 12:35

    dzięki bardzo za pomocny artykuł

    Odpowiedz

    artur 5 stycznia, 2019 o 21:36

    Czy w umowie spolki mozna zawrzec umorzenie udzialow w przypadku smierci lub rozwodu jednego ze wspolmalzonkow?To sa zdarzenia konkretne i scisle zdefiniowane,wiec teoretycznie chyba nie powinno byc problemu?

    Odpowiedz

    Błażej Sarzalski 7 stycznia, 2019 o 10:53

    Tak, w przypadku śmierci jak najbardziej jest taka możliwość. W przypadku rozwodu też, choć raczej się tego nie praktykuje, bo zwykle wspólnikom zależy na pozostaniu w spółce.

    Odpowiedz

    artur 7 stycznia, 2019 o 11:32

    Chodzilo mi o to, ze umarzamy udzialy jednego konkretnego malzonka,zeby wylaczyc je de facto z podzialu.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Radcy Prawnego Błażej Sarzalski w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: