Aktualizacja paru starych wpisów

Błażej Sarzalski        14 sierpnia 2018        Komentarze (0)

Sezon ogórkowy w pełni, więc zabrałem się za rzeczy, które może wykorzystam przyszłościowo (np. za bazę wiedzy ABC Prezesa, gdzie tworzę nowe treści), ale też za zaszłości – parę bardzo poczytnych wpisów wymagało bowiem dostosowania do aktualnie obowiązujących przepisów.

Są to między innymi następujące wpisy:

Finansowe, że tak rzeknę, a mianowicie: Jak wpłacać i wypłacać pieniądze ze spółki z o.o. oraz drugi wpis o w podobnym duchu – jak wnieść pieniądze na kapitał zakładowy spółki.

Techniczne, czyli Jak wypełnić formularz W3? oraz Jakie dokumenty dołączyć do wniosku o wpis do KRS?

Także o opłacalności spółki komandytowej.

O kilku pomniejszych nie wspomnę.

Jeżeli widzisz jakieś inne wpisy wymagające audytu lub aktualizacji to śmiało daj mi znać.

Odpowiedzialność spółki z o.o. jako podmiotu zbiorowego

Błażej Sarzalski        13 sierpnia 2018        Komentarze (0)

Niniejszy wpis jest przeredagowaną wersją wpisu z bloga www.prawodoprywatnosci.pl – ponieważ jednak tutaj mam większy zasięg to umieszczam go także tutaj, jeżeli uczęszczasz także na moje inne blogi i znasz ostatni wpis z Prawa do prywatności, to możesz sobie ten tekst darować, jeżeli nie znasz… to przeczytaj, bo to bardzo ważna sprawa.

W Ministerstwie Sprawiedliwości powstaje projekt ustawy, który może uderzyć w wiele polskich spółek.

Chodzi o nową ustawę o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary tworzoną po to, aby martwe przepisy dotychczasowej ustawy zastąpić regulacją, która pozwoli na skuteczną walkę ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, oszustwami karuzelowymi i mafiami gospodarczymi.

Cel szczytny, ale w obliczu tego co dzieje się aktualnie z sądownictwem (bez wgłębiania się czy coś jest zgodne z Konstytucją, czy też nie, bo chodzi mi o jakość i niezależność sędziów z nowego nadania) oraz prokuraturą projekt ustawy może wywołać gęsią skórkę, bynajmniej nie z podniecenia… raczej ze strachu.

Z jakiego powodu?

Ustawa dotyczy podmiotów zbiorowych, do których zaliczamy np. fundacje, stowarzyszenie oraz wszelkie spółki, w tym oczywiście spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Spółka taka odpowiada za działania swojego zarządu, ale także: pełnomocników, prokurentów, także fałszywych pełnomocników (np. osób dopuszczonych do działania bez umocowania prawnego w imieniu spółki), a nawet innych przedsiębiorców współdziałających ze spółką. W projekcie znajdują się co prawda przesłanki wyłączenia odpowiedzialności, ale dowiedzenie tych przesłanek (odwrotnie niż w procedurze karnej) przerzucone jest na sam podmiot zbiorowy – podstawową przesłanką pozwalającą na uniknięcie odpowiedzialności spółki jest wykazanie, że zarząd działał z należytą starannością lub zapewniono nadzór nad pracownikami i innymi osobami działającymi w imieniu spółki.

Należy przy tym pamiętać, że zgodnie z Kodeksem cywilnym miernik staranności zarządu jest podwyższony w stosunku do ogólnego miernika staranności obowiązującego w obrocie prawnym. Zarząd musi działać jak przystało na profesjonalistów, którzy są obyci z prowadzeniem przedsiębiorstw. “Panie Prokuratorze, ale ja nie wiedziałem!” nie wchodzi więc w grę, bo prokurator odpowie: “Miał Pan obowiązek wiedzieć, Prezesie!”

Ale to nie jest najgorsze w całej tej regulacji.

Spółka ponosi odpowiedzialność majątkową nawet wtedy, gdy z jakichś powodów czyn zabroniony popełniony przez jej organ nie stanowi przestępstwa (np. z powodu okoliczności wyłączającej przestępność czynu członka zarządu, jak np. niepoczytalność).

Ba, nawet gdy nie da się przypisać podmiotowi zbiorowemu odpowiedzialności, bo np. organy spółki były nieświadome brania udziału np. w karuzeli VAT to i tak można skonfiskować majątek spółki, dlaczego by nie?

Litościwie jednak,  jeżeli orzeczenie przepadku składników majątkowych byłoby niewspółmiernie dolegliwe wobec osoby, której przysługują prawa majątkowe do podmiotu zbiorowego (czyli np. wspólnika), w szczególności gdy osoba ta zachowała należytą staranność, wymaganą w danych okolicznościach, w nadzorze nad działalnością tego podmiotu, sąd zamiast przepadku może orzec nawiązkę – to miłe, że Minister Sprawiedliwości myśli o majątku wspólników (przecież konfiskata majątku spółki znajduje odzwierciedlenie w wartości ich udziałów lub akcji) novum, nigdzie dotychczas w polskim prawie nie istniał obowiązek nadzorowania własnej spółki – wspólnik był dotychczas dawcą kapitału.

Następuje zmiana sposobu myślenia o obowiązkach wspólników i ich odpowiedzialności?

Chyba tak, niedawno pisałem o grzywnach dla wspólników, tutaj mamy chyba najbardziej jaskrawy przykład czegoś co jest jakąś wariacją na temat tzw. odpowiedzialności przebijającej.

Jakby tego wszystkiego było mało to prokuratura może już w czasie postępowania wprowadzić ze skutkiem natychmiastowym zarząd przymusowy. Po wprowadzeniu zarządu dopiero sąd zatwierdza decyzję prokuratora.

Spokojnie, są jeszcze wolne sądy w Rzeczypospolitej!

Ale zaraz, serio? Sądy?

Od 2005 roku, kiedy świadomie zacząłem interesować się pewnymi aspektami ochrony praw jednostki nie zmieniło się w tym zakresie wiele – w Polsce sądy masowo i bezrefleksyjnie stosują środki zapobiegawcze, m.in. areszty wydobywcze. Jestem pewien, że nowy rząd nic się w tym zakresie nie naprawi, w końcu nie trzeba wiele intelektu by stwierdzić, że w aktualnych zmianach w sądownictwie nie chodzi o to by było lepiej, ale o to by było swojsko.

A… i jeszcze deser:

Art. 30. Podmiot zbiorowy nie podlega odpowiedzialności na podstawie niniejszej ustawy, jeżeli od popełnienia czynu zabronionego upłynęło 10 lat.

Art. 63 ust. 1 Do odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione, o których mowa w art. 16 ustawy uchylanej w art. 64, popełnionych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się przepisy wprowadzane niniejszą ustawą, pod warunkiem równoczesnego spełnienia przesłanek odpowiedzialności określonych w art. 3 ustawy uchylanej w art. 61.

Po polsku proszę?

W wolnym tłumaczeniu na polski znaczy to tyle, że można stosować wobec spółki nową ustawę (w tym środki zabezpieczające i karnych, takie jak konfiskaty, zarządy przymusowe) jeżeli tylko ziszczą się przesłanki odpowiedzialności wynikające z ustawy wcześniejszej– czyli znowu postawienie na głowie zasad prawa karnego, gdzie stosuje się zawsze przepisy, które są łagodniejsze i lepsze dla sprawcy.

Osobą odpowiedzialną za projekt jest wiceminister Warchoł.

Urlop

Błażej Sarzalski        26 czerwca 2018        Komentarze (0)

Drogi Czytelniku 🙂

Choć wiem, że nie wszyscy będą spoglądali na ten najnowszy wpis (wiele osób wchodzi na bloga wyszukując tematy, które tylko ich interesują, a jak potrzebują się ze mną skontaktować to od razu klikają w zakładkę “kontakt“) to chcę Cię powiadomić o moim urlopie planowanym na miesiąc lipiec bieżącego roku.

Będę się tułał w różnych miejscach Europy, nie zawsze z dostępem do poczty elektronicznej i z higienicznie wyłączonym telefonem komórkowym. Wracam pod koniec lipca, jeszcze dokładnie nie wiem kiedy.

Co to oznacza dla Ciebie?

  • na wiadomości wysłane poprzez formularz kontaktowy bądź pocztą elektroniczną będę odpowiadał z większym niż zwykle opóźnieniem,
  • nie dodzwonisz się na mój telefon komórkowy ani na numer oddziału w Warszawie, skontaktujesz się natomiast z moją współpracowniczką adwokat Agnieszką Łyp-Chmielewską pod numerem stacjonarnym 32 764-15-80 lub e-mailem alyp@opieka-prawna.eu
  • jeżeli masz potrzebę pomocy w rejestracji spółki, przekształceniu, sprzedaży udziałów bądź w innych tematach to nie wahaj się skontaktować, nawet jeżeli nie odpowiem osobiście to przekażę kontakt do osoby, która się Tobą zajmie,
  • jeżeli potrzebujesz konsultacji i rozmowy bezpośrednio ze mną to wyznaczę 3 – 4 terminy, kiedy będę w cieniu palmy dostępny pod Skype’m lub WhatsAppem – umówimy się wcześniej na rozmowę poprzez wymianę e-maili lub dzięki uprzejmości Agnieszki.

Tymczasem także Tobie życzę udanych wakacji 🙂

Doświadczenia użytkowniczki systemu S24

Błażej Sarzalski        21 czerwca 2018        6 komentarzy

Cudzoziemcy generalnie nie mają łatwo, gdy idzie o elektroniczny kontakt z polskimi urzędami, nie to co na przykład w Estonii, gdzie istnieje system e-rezydencji i praktycznie wszystko można załatwić drogą elektroniczną, choćby z Antypodów.

Napisała do mnie wczoraj pani Anna, a tytuł jej maila sugerował bardzo emocjonalny stosunek do twórców systemu S24, więc łaskawie dla nich, pominę tytuł milczeniem, dam jednak zapoznać się treścią maila.

Próbuję zalogować się na portalu s24. Podałam internacjonalny adres email, którego używam codziennie bez problemu za granicami Polski. S24 przy zakładaniu konta najpierw wymaga potwierdzenia poprzez profil zaufany – to przeszło gładko , ale przez przypadek, ponieważ użytkownik s24 nie jest informowany, że dostanie sms z autoryzacją. Potem jest następna autoryzacja email – system wysyła automatycznie kod autoryzacji na wskazany email. Tylko w moim przypadku ten email nie doszedł nawet po 4 dniach. Niestety nie można wprowadzić innego adresu email bez autoryzacji pierwszego. Pozostaje dzwonić do Help Desk. Czekam właśnie 4 godziny w kolejce i system informuje mnie ze jestem 10 w kolejce. Ciekawa jestem ile mnie ta przyjemność jeszcze kosztuje czasu, nerwów i pieniędzy. To jest zupełnie nie do pomyślenia, ze ktoś ze zdrowym rozsądkiem może konstruować taki system logowania- przecież nawet dziecko mogłoby pomyśleć: co się stanie jeżeli email z autoryzacja nie dojdzie do adresata?

Cóż, taka jest właśnie Polska, nie tylko cudzoziemcom dostarcza słodko-gorzkich wrażeń.

Jeżeli więc mogę coś zasugerować na przyszłość to:

Jeśli nie o RODO to… o przyszłości spółek w Polsce

Błażej Sarzalski        25 maja 2018        5 komentarzy

Nie wiem jak bardzo męczy Cię temat RODO.

Mnie bardzo.

Dostałem od wczoraj kilkadziesiąt maili od osób i firm, które informują mnie o tym, że przetwarzają moje dane osobowe. Najciekawszy był mail, w którym ktoś przesłał mi “informację RODO”, który w polu “do wiadomości” miała kilkadziesiąt różnych innych e-maili, w tym z imionami i nazwiskami…

Tyle o RODO, a teraz przechodzimy do ciekawszych tematów.

Jaka czeka przyszłość spółki (w tym spółki z o.o.) w Polsce?

Po pierwsze, 9% podatek dochodowy CIT dla firm o obrotach rocznych do 1,2 mln euro – jest to grupa licząca około 400-500 tysięcy podmiotów. Wielu komentatorów wskazuje, że to niewielka liczba podmiotów, biorąc pod uwagę to, że 90% mikroprzedsiębiorców rozlicza się podatkiem PIT (są to po prostu osoby fizyczne wykonujące jednoosobową działalność gospodarczą), jednak w połączeniu z tym, że spółka z o.o. umożliwia uwolnienie się od składek na ubezpieczenia społeczne (ZUS) i zdrowotne – jest to jednak dobra propozycja, może nawet tańsza niż jdg przy określonych parametrach działania.

Propozycja ta wpisuje się zresztą zaskakująco w politykę wcześniejszego rządu, o której pisałem kiedyś w artykule na temat tego dlaczego uważam, że ustawodawca promuje spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Gdy zresztą niedawno słuchałem wywiadu z jakimś oficjelem z Ministerstwa Finansów przy okazji forum biznesowego w Katowicach to osoba ta wcale nie kryła, że chodzi o to aby Polacy przesiedli się na spółki z o.o. – ad maiorem fisci gloriam (jeżeli coś źle napisałem, to przepraszam Panią od łaciny!)

Po drugie, prosta spółka akcyjna, która może być atrakcyjną alternatywą dla spółki z o.o. (o ile ten pomysł wejdzie w życie, bo wcześniejsze pomysły tworzenia spółki z o.o. bez udziałów o wartości nominalnej jak dotąd się nie ziściły). Prosta spółka akcyjna to jeden z elementów pakietu rządowych ułatwień dla przedsiębiorców. Ma być połączeniem korzystnych elementów właściwych dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych. Zostanie w niej obniżona wysokość minimalnego kapitału zakładowego. Pojawi się też możliwość elastycznego kształtowania struktury majątkowej spółki (w tym emisji akcji bez wartości nominalnej).

Mógłbym otworzyć nowego bloga w tym temacie, ale ktoś ubiegł mnie wykupując już atrakcyjne domeny 🙂

Po trzecie, zmiany w przepisach Kodeksu spółek handlowych dotyczących sp. z o.o. doprecyzowujące pewne kwestie, możliwość domagania się przez spółkę zwrotu zaliczki na dywidendę, potwierdzanie czynności dokonanych przez organ spółki z przekroczeniem zakresu umocowania, większa elastyczność na zgromadzeniu wspólników – miało wejść od początku 2018 r. – wciąż czekamy na te zmiany.