Jeśli nie o RODO to… o przyszłości spółek w Polsce

Błażej Sarzalski        25 maja 2018        Komentarze (0)

Nie wiem jak bardzo męczy Cię temat RODO.

Mnie bardzo.

Dostałem od wczoraj kilkadziesiąt maili od osób i firm, które informują mnie o tym, że przetwarzają moje dane osobowe. Najciekawszy był mail, w którym ktoś przesłał mi “informację RODO”, który w polu “do wiadomości” miała kilkadziesiąt różnych innych e-maili, w tym z imionami i nazwiskami…

Tyle o RODO, a teraz przechodzimy do ciekawszych tematów.

Jaka czeka przyszłość spółki (w tym spółki z o.o.) w Polsce?

Po pierwsze, 9% podatek dochodowy CIT dla firm o obrotach rocznych do 1,2 mln euro – jest to grupa licząca około 400-500 tysięcy podmiotów. Wielu komentatorów wskazuje, że to niewielka liczba podmiotów, biorąc pod uwagę to, że 90% mikroprzedsiębiorców rozlicza się podatkiem PIT (są to po prostu osoby fizyczne wykonujące jednoosobową działalność gospodarczą), jednak w połączeniu z tym, że spółka z o.o. umożliwia uwolnienie się od składek na ubezpieczenia społeczne (ZUS) i zdrowotne – jest to jednak dobra propozycja, może nawet tańsza niż jdg przy określonych parametrach działania.

Propozycja ta wpisuje się zresztą zaskakująco w politykę wcześniejszego rządu, o której pisałem kiedyś w artykule na temat tego dlaczego uważam, że ustawodawca promuje spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Gdy zresztą niedawno słuchałem wywiadu z jakimś oficjelem z Ministerstwa Finansów przy okazji forum biznesowego w Katowicach to osoba ta wcale nie kryła, że chodzi o to aby Polacy przesiedli się na spółki z o.o. – ad maiorem fisci gloriam (jeżeli coś źle napisałem, to przepraszam Panią od łaciny!)

Po drugie, prosta spółka akcyjna, która może być atrakcyjną alternatywą dla spółki z o.o. (o ile ten pomysł wejdzie w życie, bo wcześniejsze pomysły tworzenia spółki z o.o. bez udziałów o wartości nominalnej jak dotąd się nie ziściły). Prosta spółka akcyjna to jeden z elementów pakietu rządowych ułatwień dla przedsiębiorców. Ma być połączeniem korzystnych elementów właściwych dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych. Zostanie w niej obniżona wysokość minimalnego kapitału zakładowego. Pojawi się też możliwość elastycznego kształtowania struktury majątkowej spółki (w tym emisji akcji bez wartości nominalnej).

Mógłbym otworzyć nowego bloga w tym temacie, ale ktoś ubiegł mnie wykupując już atrakcyjne domeny 🙂

Po trzecie, zmiany w przepisach Kodeksu spółek handlowych dotyczących sp. z o.o. doprecyzowujące pewne kwestie, możliwość domagania się przez spółkę zwrotu zaliczki na dywidendę, potwierdzanie czynności dokonanych przez organ spółki z przekroczeniem zakresu umocowania, większa elastyczność na zgromadzeniu wspólników – miało wejść od początku 2018 r. – wciąż czekamy na te zmiany.

Uprawnienia wspólnika w spółce z o.o.

Błażej Sarzalski        19 kwietnia 2018        13 komentarzy

Tworząc spółkę z o.o. skupiamy się zwykle na obowiązkach wspólników spółki z o.o., czyli np. wniesieniu wkładów do spółki (to w zasadzie jedyny bezwzględny obowiązek wspólników). Z udziałem w spółce z o.o. wiążą się jednak przede wszystkim różnorodne uprawnienia, jakie wspólnik posiada wobec spółki.

Całokształt uprawnień wspólnika związanych z udziałem w spółce można podzielić na dwie główne grupy:

  • prawa korporacyjne (niemajątkowe),
  • prawa majątkowe.

Do praw ściśle korporacyjnych zaliczamy:

  • prawo uczestniczenia w zgromadzeniach wspólników, które jest prawem o charakterze bezwzględnym – wspólnik zawsze i wszędzie może przyjść na zgromadzenie wspólników i nie ma prawnych podstaw do wyłączenia wspólnika od udziału w zgromadzeniu,,
  • prawo głosu – które, w odróżnieniu od samego uczestnictwa jest uprawnieniem, które jest wyłączone w przypadku, gdy wspólnik miałby głosować nad uchwałami, które dotyczą odpowiedzialności wspólnika wobec spółki, zwolnienia wspólnika ze zobowiązania wobec spółki, udzielenia mu absolutorium, sporu pomiędzy wspólnikiem a spółką – przy takich uchwałach wspólnik nie może ani osobiście, ani przez pełnomocnika, ani jako pełnomocnik innego wspólnika głosować, umowa spółki nie może jednak rozszerzać przypadków wyłączających prawo głosu wspólnika, ograniczenia prawa głosu dotyczą też szczególnych sytuacji spółki dominującej wynikające z art. 6 k.s.h.
  • prawo indywidualnej kontroli – obejmuje możliwość przeglądania ksiąg i dokumentów, domagania się wyjaśnień od zarządu i żądanie badania sprawozdania finansowego,
  • wykonywane kolektywnie prawo żądania wyłączenia innego wspólnika ze spółki przez sąd z ważnych przyczyn – mogą je wykonać wszyscy pozostali wszyscy wspólnicy reprezentujący więcej niż ½ kapitału zakładowego, umowa spółki może jednak przyznać prawo wystąpienia z takim powództwem mniejszej liczbie wspólników, jeżeli ich udziały stanowią więcej niż połowę kapitału zakładowego.
  • prawo żądania rozwiązania spółki przez sąd – można się tego domagać jeżeli osiągnięcie celu spółki okazało się niemożliwe bądź z innych ważnych przyczyn, które zaszły w spółce,
  • prawo zaskarżania uchwał zgromadzenia wspólników – stosowane albo, gdy uchwała jest sprzeczna z przepisami (żądanie stwierdzenia nieważności uchwały), albo gdy uchwała wspólników jest sprzeczna z umową lub dobrymi obyczajami i godząca w interesy spółki lub mająca na celu pokrzywdzenie wspólnika (żądanie uchylenia uchwały).
  • prawo przeglądania księgi udziałów, księgi protokołów.

Obok tych uprawnień związanych z udziałem mogą (na podstawie art. 159 k.s.h.) zostać przyznane uprawnienia osobiste. To jednak historia na inny wpis.

Gdy chodzi o prawa majątkowe to są one następujące:

  • prawo do dywidendy – jest to prawo do zysku wynikającego z rocznego sprawozdania finansowego przeznaczonego do podziału uchwałą zgromadzenia wspólników,
  • prawo do udziału w masie likwidacyjnej – zasadą jest, że wypłata z masy likwidacyjnej następuje proporcjonalnie w stosunku do posiadanych udziałów, ale umowa spółki może stanowić inaczej, może przewidywać uprzywilejowanie części wspólników (może tu być np. przewidziany zwrot konkretnego aportu dla konkretnego wspólnika).
  • prawo pierwszeństwa poboru – realizowane w trakcie podwyższania kapitału zakładowego spółki, celem zachowania dotychczasowej proporcji udziałów w kapitale zakładowym, może być ono jednak wyłączone w drodze uchwały wspólników.

Jak widać jest tego sporo. Spółka z o.o. jest naprawdę ciekawie zaplanowanym mechanizmem, który wsparty odpowiednimi rozwiązaniami umownymi może pogodzić czasami odmienne potrzeby wspólników. Dobrze jest więc znać swoje prawa i je realizować, dobrze też planować pewne rozwiązania już na etapie umowy spółki.

Co powinna zawierać umowa spółki z o.o.?

Błażej Sarzalski        11 kwietnia 2018        2 komentarze

Gdyby popatrzeć sucho na przepisy Kodeksu spółek handlowych to okazuje się, że umowa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie musi być dziełem rozwlekłym. Elementy obligatoryjne umowy spółki z o.o. to:

  • firma spółki,
  • siedziba spółki,
  • przedmiot działalności spółki,
  • wysokość kapitału zakładowego,
  • wskazanie, czy wspólnik może mieć więcej niż jeden udział,
  • liczbę i wartość nominalną udziałów objętych przez poszczególnych wspólników,
  • czas trwania spółki, jeżeli jest oznaczony.

Idealnie krótka umowa spółki może zawierać więc tak naprawdę kilka paragrafów – przykładowa umowa spółki z o.o.

Prawda jest jednak taka, że układanie umowy spółki z o.o., szczególnie w sytuacji, gdy spółkę zawierają osoby, o potencjalnie konfliktujących interesach jest sztuką i wielką przyjemnością. W takiej sytuacji jednak umowa nie kończy się na kilku zdawkowych paragrafach, a dotyka również innych kwestii takich jak funkcjonowanie organów spółki (zarząd, zgromadzenie wspólników), kwestie dopłat do spółki, kwestie osobistych uprawnień wspólników, powtarzających się świadczeń niepieniężnych, warunków partycypacji w zysku i sposobu jego podziału, wyłączania udziału spadkobierców oraz współmałżonków w spółce, przywilejów związanych z udziałami i wielu innych.

Najlepsze umowy to takie, które szyje się na miarę w konkretnym stanie faktycznym, dla konkretnych ludzi, którzy mają swoje interesy, obawy, cele i potrzeby.

Jeżeli masz potrzebę pomocy w skrojeniu umowy spółki z o.o. dla Ciebie – zapraszam do kontaktu.

“Niemal jedyny” wspólnik w nowej odsłonie

Błażej Sarzalski        05 kwietnia 2018        13 komentarzy

Pamiętacie jak kiedyś pisałem o tym jak nie płacić ZUSu w spółce prawie jednoosobowej?

Tutaj, było to dawno temu, bo w 2014 r. i generalnie myśl nadal jest trafna

Pisałem też, o tym, że większościowy wspólnik nie może być zatrudniony na umowę o pracę w swojej spółce z o.o.

Okazuje się, że państwo posuwa się coraz dalej, gdy idzie o wspólników spółek, w których parytet udziałów wskazuje na dominację jednego ze wspólników. ZUS nie tylko nadal kwestionuje umowy o pracę większościowych wspólników, ale w drodze swoich decyzji zaczyna uznawać, że wspólnik dominujący, czy też “niemal jedyny” to wspólnik spółki jednoosobowej. W konsekwencji należy takiego wspólnika objąć obowiązkiem składek.

To jest dla mnie absurdalne, bo jasną normę stanowiącą podstawę do obowiązku fiskalnego, interpretuje się w sposób rozszerzający, kompletnie wbrew zasadom legalizmu, to jest działania organów państwa w granicach i na podstawie prawa.

Co gorsze, pojawiły się dwa wyroki sądów apelacyjnych z Wrocławia i Szczecina, które, bez żadnej refleksji (nawet najmniejszej), potwierdzają stanowisko ZUS!

Tymczasem podstawowa zasada wykładni nie może prowadzić do wniosku innego niż taki, że obowiązek płacenia składek obciąża tylko jedynego wspólnika spółki jednoosobowej, więc a contrario wspólnicy spółek wieloosobowych (a do takich przecież zaliczyć należy spółkę,  w której mamy dwóch wspólników, choćby podział udziałów przechylał ciężar partycypacji w zyskach i prawach głosu w spółce na jednego ze wspólników) nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia społecznego.

Wydaje mi się, że o ile walka o to, aby większościowi wspólnicy mogli pracować w swoich spółkach na podstawie umowy o pracę jest już przegrana, to walka o wolność od składek na ubezpieczenia społeczne dla wspólników dominujących dopiero się rozpocznie na serio w sądach.

Tymczasem, zakładając spółkę w celu uniknięcia ZUS, miejcie na uwadze to, co powyżej napisałem.

5 powodów dla których warto zawrzeć umowę spółki u notariusza

Błażej Sarzalski        26 marca 2018        8 komentarzy

Jak działa informatyzacja polskich sądów wiedzą wszyscy. Wiele osób też wie, że niewątpliwą zaletą (choć w obliczu problemów z zaimplementowaniem w systemie pewnych dokumentów mniejszą, niż być by mogła) systemu elektronicznej rejestracji spółki jest szybkość procedury rejestracyjnej.

Jakie jednak zalety ma założenie spółki u notariusza?

Oto 5 powodów dla których warto zawrzeć umowę spółki u notariusza.

  1. W umowie spółki zawartej w formie aktu notarialnego wkładami do spółki mogą być rzeczy ruchome, nieruchomości, zbywalne prawa majątkowe, know-how itp. (tzw. wkłady niepieniężne) – w umowie elektronicznej można zastrzec jedynie wniesienie wkładu pieniężnego.
  2. W umowie notarialnej możesz wprowadzić uprzywilejowanie udziałów, co do głosu oraz inne postanowienia pozwalające ustalić odmiennie udział w zysku, w stosunku do rozkładu głosów w spółce.
  3. Wyłącznie w umowie spółki zawartej u notariusza możesz ustalić obowiązek dopłat oraz postanowić na jakich zasadach będą one zwracane wspólnikom.
  4. Tylko u notariusza możesz ustanowić obowiązek powtarzających się świadczeń niepieniężnych, coś istotnego dla wszystkich, którzy nie lubią ZUSu.
  5. W spółce zawartej przed notariuszem możesz wyłączyć spadkobierców bądź małżonka od udziału w spółce  szczególnie istotne w sytuacji, gdy nie chcecie aby rodzina wspólnika mieszała się do biznesu w razie śmierci lub rozwodu wspólnika.

Jeżeli zależy Ci na szybkości to te niuanse może nie są dla Ciebie istotne, jeżeli jednak planujesz długoterminowo biznes na solidnych podstawach prawnych, warto przyjrzeć się każdej z tych kwestii i dokonać dobrego wyboru.

Jeżeli potrzebujesz pomocy w zredagowaniu umowy spółki – zapraszam do kontaktu.