Ucieczka przed długami w spółkę z o.o.

Błażej Sarzalski        11 czerwca 2013        20 komentarzy

Ucieczka przed długami w spółkę z o.o.  Czy to ma sens?

Czy naprawdę da się uciec przed wierzycielami w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością?

Wielu dłużników tak robi i uważają, że zyskują przestrzeń do prowadzenia swojej działalności gospodarczej i „odkucia się”, gdyż przecież spółka posiada odrębną podmiotowość prawną od samych dłużników, a komornik nie może zająć rzeczy należących do spółki. Co więcej, nawet w przypadku zajęcia udziałów w spółce wierzyciel nie może wykonywać uprawnień do uczestnictwa w zgromadzeniu wspólników i do głosowania nad uchwałami podejmowanymi przez wspólników.

To jedna strona medalu. Jednak perspektywa zupełnej wolności od długów jest chyba tylko złudzeniem dłużników pielęgnowanym przez nieumiejętność wierzycieli w radzeniu sobie z takimi sytuacjami (od czego są skargi pauliańskie?) oraz przez rzadkie stosowanie takich trybów egzekucji jak np. egzekucja z udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością.

Jestem gotów posunąć się do twierdzenia, że duża część udanych „ucieczek” z długami w spółkę z o.o. to efekt niewiedzy bądź niechęci wierzycieli do prowadzenia skutecznej egzekucji motywowana różnymi względami.

Tymczasem dobrze działający wierzyciel, posiadający np. takiego pełnomocnika jak Karol Sienkiewicz może np. zająć prawa udziałowe i wykonywać z nich uprawnienia majątkowe (pobierać dywidendę, żądać ich sprzedaży, może zaskarżać niekorzystne dla siebie uchwały wspólników). Może też wykorzystać instytucję skargi pauliańskiej do zakwestionowania przesunięć majątkowych na linii dłużnik – jego spółka, bądź w ekstremalnych sytuacjach może nawet żądać stwierdzenia nieważności czynności. Możliwe jest także zajęcie już wymagalnych wierzytelności spółki wobec wspólnika, np. z tytułu dywidend lub umów między spółką a wspólnikiem.

Czy więc odradzałbym dłużnikom uciekanie w spółki z o.o. jeżeli mają taką możliwość? Nie, ale uważam, że powinni zrobić to umiejętnie. Nie będę pisał co rozumiem przez pojęcie „umiejętnie”… wybaczcie więc dłużnicy, ale w internecie jest i tak wiele porad o tym jak utrudniać egzekucję, a niewiele na temat tego jak ją skutecznie prowadzić 🙂

Wierzycielom natomiast doradzałbym większą aktywność w działaniach, bo czasem z pozoru skomplikowany sposób egzekucji może jednak dać pożądany efekt.

{ 20 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Karol Sienkiewicz Czerwiec 11, 2013 o 17:33

Pracować można byle jak – w wówczas rzeczywiście nikomu nie chce się grzebać – lub z należytą starannością – wówczas po nitce do kłębka…. Kiedyś skutecznie udało mi się zająć zwrot dopłat, cenę za umarzane udziały w spółce a nawet udział w sumie likwidacyjnej.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Czerwiec 12, 2013 o 09:00

@Karol: To nie tylko chodzi o etykę pracy, ale czasem o to, że wierzyciele nie wierzą, że da się coś skutecznie ugryźć, albo nie mają pieniędzy na egzekwowanie zaległości 🙂

Odpowiedz

Ernest Lipiec 14, 2013 o 11:43

Czy Prezes Sp. z o.o. która zajmuje się budownictwem odpowiada swoim majątkiem za szkody wobec osób trzecich, które są wynikiem np. katastrofy budowlanej z winy pracownika tej Sp. z o.o. ? Jak zawali się budynek, to poszkodowanemu płaci Spółka, czy Prezes?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 09:55

@Ernest: Nie sposób odpowiedzialnie odpowiedzieć na to pytanie nie znając stanu faktycznego. Co do zasady za szkody wyrządzone swoimi działaniami odpowiada spółka, a prezes jedynie ponosi odpowiedzialność gwarancyjną w przypadku bezskuteczności egzekucji z majątku spółki, ale nie można wykluczyć, że można w katastrofie budowlanej przypisać także prezesowi winę indywidualną (np. gdy nie dopełnił jakichś obowiązków związanych z nadzorem nad budową) i wtedy także on także może być pociągnięty do odpowiedzialności odszkodowawczej.

Odpowiedz

Ernest Lipiec 15, 2013 o 10:06

Panie Błażeju napisał Pan „odpowiedzialność gwarancyjną w przypadku bezskuteczności egzekucji z majątku spółki”. Co w przypadku, kiedy sąd np. uzna winę Spółki, a Prezes wiedząc, że spółka nie ma odpowiednio dużo majątku zgłosi wniosek o upadłość, czy wtedy powstaje ta „odpowiedzialność gwarancyjna”? Pytam bo rozważam założenie spółki i chcę wiedzieć jakie mam korzyści w ograniczeniu odpowiedzialności względem zwykłej działalności. Prowadzę firmę instalacyjno-budowlaną.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 10:21

@Ernest: Zależy czy złoży wniosek w terminie, czy też nie. Pytanie powstaje kiedy ten termin powinien rozpocząć bieg – naprawdę nie podejmę się odpowiedzi przez internet na kwestię, która wymaga rzetelnej, wieloaspektowej opinii prawnej.

Odpowiedz

Ernest Lipiec 15, 2013 o 10:31

Tej sprawy nie ma, ona jest wydumana przez mnie, ale też sobie zadaję to pytanie o termin. Bo np. dajmy na to spółka ma 500tyś z kasie, zawalił się budynek za 3 miliony i trwa proces. Zapada wyrok, który nakazuje spółce wypłacić 3mln odszkodowania, Prezes wie, że nie ma tej kasy więc ogłasza upadłość. No i mam w głowie pytanie czy skutecznie uniknie egzekucji ze swojego majątku jeśli tak to rozegra, czy nie? Na logikę wydaje mi się, że powinien uniknąć utraty własnego majątku, a jak jest w praktyce…

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 10:34

Pytanie jest raczej takie – kiedy wierzytelność obejmująca odszkodowanie staje się wymagalna? Czy na pewno z chwilą wydania/uprawomocnienia się wyroku, czy może jednak wcześniej, z chwilą wezwania do zapłaty, a może nawet jeszcze wcześniej, z chwilą wyrządzenia szkody? 🙂

Odpowiedz

Ernest Lipiec 15, 2013 o 10:38

No właśnie… to jest najlepsze pytanie. Jak z chwilą wyrządzenia szkody to prezes ma ciepło. Czyli biorąc pod uwagę kwestie ograniczenia odpowiedzialności cywilnej to Sp. z o.o. w tym zakresie praktycznie nie ogranicza odpowiedzialności. Więc lepiej w tym wypadku prowadzić zwykłą działalność jako osoba fizyczna i wykupić polisę OC, bo owa „ograniczona odpowiedzialność” nie za bardzo ogranicza odpowiedzialność cywilną. Dobrze rozumuję?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 10:43

Ja uważam, że stosuje się tutaj art. 455 k.c. i art. 481 k.c. więc nie można liczyć na termin 14 dni od wyroku.

Odpowiedz

Marek Marzec 5, 2014 o 16:34

Komornik nie ma szans ściagnąć pieniędzy ze spółki lub korporacji która ma odpowiednią strukturę prawną. Tak naprawdę to nawet nie musi być korporacja, wystarczy otworzyć spółkę zoo w innym kraju. Zresztą, to jedyna prawidłowa praktyka, konto w jednym kraju, spółka w drugim, udziałowiec w trzecim (nigdy nie powinno się trzymać pieniędzy tam gdzie się miszka!). W ogóle otwieranie spółki zoo w Polsce jest głupotą. Nie ma żadnych korzyści z tego. Lepiej otworzyć siedzibę za granicą, i oddział w Polsce. W naszym kraju ludzie jeszcze nie zdają sobie sprawy z możliwości jakię na nich czekaja po za granicami, myślą że są skazani na ten upośledzony system, zmienne prawo i mentalność przecietnego polaka, nic bardziej mylnego.

Odpowiedz

Kolega Dawid Kwiecień 6, 2014 o 20:06

Ciesz się że jeszcze nie jesteś kaleką 😉

Odpowiedz

Michał Styczeń 7, 2015 o 13:04

Egzekucja długów to temat rzeka. Często przyczyną bezskuteczności egzekucji jest brak świadomości prawnej wierzycieli i oczywiście koszty. Dlatego warto jest zwiększać świadomość prawną społeczeństwa, w tym uświadamiać im wagę etapów poprzedzających dane zdarzenia prawne, np. odpowiednie zabezpieczenie umowy, czy gromadzenie informacji o dłużniku.

Odpowiedz

Ala Czerwiec 27, 2016 o 10:39
on31 Lipiec 7, 2016 o 19:31

kolego bredzisz. Wiesz co to jest skarga paulianska i jakie sa podstawy do jej zastosowania? ona moze byc zastosowana tylko wtedy gdy dluznik pozbywa sie praw do swojego majatku czyli przepisuje go aktem darowizny lub fikcyjna sprzedaza na inna osobe . W momencie gdy dluznik swoj majatek wprowadza do spolki to nie ma zadnej podstawy do skargi paulianskiej poniewaz dluznik swojego majatku sie nie pozbywa . On nadal jest wlascicielem swojego majatku wprowadzajac go aportem do spolki. Prawo jest tak skonstruowane ze z majatku spolki ciezko jest cokolwiek sciagnac i komornik odpuszcza. Dluznik dziala zgodnie z prawem i komornik moze go pocalowac,a jesli nie daj boze dluznik zalozy spolke za granica to juz wtedy nie ma zadnych szans na sciagniecie dlugu .

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Lipiec 7, 2016 o 19:37

Skarga paulianska jak najbardziej dotyczy przesunięć majątkowych na linii wspólnik – spółka. Być może nie każdych, ale jednak. Nie pozwalaj sobie też na teksty o bredzeniu, jesteś u mnie gościem. Szanuj gospodarza i innych dyskutantow. Złamanie tej prostej i niepisanej zasady spowoduje szybki koniec dyskursu.

Odpowiedz

Kamil Listopad 10, 2016 o 14:08

Panie Błażeju, jestem właśnie w takiej sytuacji jako wierzyciel, bezskutecznie próbujacym odzyskać pieniądze od dłużnika, który założył wraz z małżonką (oczywiście mają rozdzielność majątkową) spółkę z o.o. i nie posiada oficjalnie ŻADNEGO majątku, wynagrodzenia, etc. Rozmawiałem z komornikiem, czy istnieje jakaś możliwość odzyskania długu w takiej sytuacji i niestety, komornik stwierdził krótko – „byłby Pan chyba pierwszą osobą u mnie, której by się to udało”.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Listopad 10, 2016 o 14:13

Niech komornik rozpyta się o czynności cywilnoprawne jakie dłużnik wykonywał w ostatnich trzech latach, a opodatkowane podatkiem PCC – należy też dojść do umowy spółki, niech komornik zażąda informacji o transakcjach wykonywanych przez spółkę z wspólnikami, czy np. dłużnik nie dokonywał sprzedaży sprzętu, towarów na rzecz spółki? Może da się to jeszcze zaskarżyć skargą pauliańską. Szanse są małe, ale warto drążyć.

Odpowiedz

Andrzej Sewryniak Luty 24, 2017 o 09:35

Proszę Pana, a czy skarga pauliańska przysługuje w przypadku przekształcenia przedsiębiorcy jednoosobowego w spółkę zoo?
Bo mam takiego dłużnika i widzę, że chce uciec przed zapłatą długów w ten sposób. Gość będzie odpowiadał razem ze spółką tylko przez trzy lata, a jak znam życie, to w tym czasie nic od niego nie wyegzekwuję, a potem zostanie mi tylko spółka-wydmuszka.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Luty 24, 2017 o 09:47

Skarga przysługuje zawsze, ale jej istotą jest stwierdzenie bezskuteczności czynności prawnej (w tym wypadku przekształcenia, czyli de facto przeniesienia całości majątku przedsiębiorstwa na spółkę wraz z ciągłością prawną. Wobec faktu, o którym Pan wspomniał, tj. odpowiedzialności solidarnej – lepiej od razu pozywać spółkę!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: