Ucieczka przed długami w spółkę z o.o.

Błażej Sarzalski        11 czerwca 2013        35 komentarzy

Ucieczka przed długami w spółkę z o.o.  Czy to ma sens?

Czy naprawdę da się uciec przed wierzycielami w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością?

Wielu dłużników tak robi i uważają, że zyskują przestrzeń do prowadzenia swojej działalności gospodarczej i „odkucia się”, gdyż przecież spółka posiada odrębną podmiotowość prawną od samych dłużników, a komornik nie może zająć rzeczy należących do spółki. Co więcej, nawet w przypadku zajęcia udziałów w spółce wierzyciel nie może wykonywać uprawnień do uczestnictwa w zgromadzeniu wspólników i do głosowania nad uchwałami podejmowanymi przez wspólników.

To jedna strona medalu. Jednak perspektywa zupełnej wolności od długów jest chyba tylko złudzeniem dłużników pielęgnowanym przez nieumiejętność wierzycieli w radzeniu sobie z takimi sytuacjami (od czego są skargi pauliańskie?) oraz przez rzadkie stosowanie takich trybów egzekucji jak np. egzekucja z udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością.

Jestem gotów posunąć się do twierdzenia, że duża część udanych „ucieczek” z długami w spółkę z o.o. to efekt niewiedzy bądź niechęci wierzycieli do prowadzenia skutecznej egzekucji motywowana różnymi względami.

Tymczasem dobrze działający wierzyciel, posiadający np. takiego pełnomocnika jak Karol Sienkiewicz może np. zająć prawa udziałowe i wykonywać z nich uprawnienia majątkowe (pobierać dywidendę, żądać ich sprzedaży, może zaskarżać niekorzystne dla siebie uchwały wspólników). Może też wykorzystać instytucję skargi pauliańskiej do zakwestionowania przesunięć majątkowych na linii dłużnik – jego spółka, bądź w ekstremalnych sytuacjach może nawet żądać stwierdzenia nieważności czynności. Możliwe jest także zajęcie już wymagalnych wierzytelności spółki wobec wspólnika, np. z tytułu dywidend lub umów między spółką a wspólnikiem.

Czy więc odradzałbym dłużnikom uciekanie w spółki z o.o. jeżeli mają taką możliwość? Nie, ale uważam, że powinni zrobić to umiejętnie. Nie będę pisał co rozumiem przez pojęcie „umiejętnie”… wybaczcie więc dłużnicy, ale w internecie jest i tak wiele porad o tym jak utrudniać egzekucję, a niewiele na temat tego jak ją skutecznie prowadzić 🙂

Wierzycielom natomiast doradzałbym większą aktywność w działaniach, bo czasem z pozoru skomplikowany sposób egzekucji może jednak dać pożądany efekt.

{ 35 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Karol Sienkiewicz Czerwiec 11, 2013 o 17:33

Pracować można byle jak – w wówczas rzeczywiście nikomu nie chce się grzebać – lub z należytą starannością – wówczas po nitce do kłębka…. Kiedyś skutecznie udało mi się zająć zwrot dopłat, cenę za umarzane udziały w spółce a nawet udział w sumie likwidacyjnej.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Czerwiec 12, 2013 o 09:00

@Karol: To nie tylko chodzi o etykę pracy, ale czasem o to, że wierzyciele nie wierzą, że da się coś skutecznie ugryźć, albo nie mają pieniędzy na egzekwowanie zaległości 🙂

Odpowiedz

Ernest Lipiec 14, 2013 o 11:43

Czy Prezes Sp. z o.o. która zajmuje się budownictwem odpowiada swoim majątkiem za szkody wobec osób trzecich, które są wynikiem np. katastrofy budowlanej z winy pracownika tej Sp. z o.o. ? Jak zawali się budynek, to poszkodowanemu płaci Spółka, czy Prezes?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 09:55

@Ernest: Nie sposób odpowiedzialnie odpowiedzieć na to pytanie nie znając stanu faktycznego. Co do zasady za szkody wyrządzone swoimi działaniami odpowiada spółka, a prezes jedynie ponosi odpowiedzialność gwarancyjną w przypadku bezskuteczności egzekucji z majątku spółki, ale nie można wykluczyć, że można w katastrofie budowlanej przypisać także prezesowi winę indywidualną (np. gdy nie dopełnił jakichś obowiązków związanych z nadzorem nad budową) i wtedy także on także może być pociągnięty do odpowiedzialności odszkodowawczej.

Odpowiedz

Ernest Lipiec 15, 2013 o 10:06

Panie Błażeju napisał Pan „odpowiedzialność gwarancyjną w przypadku bezskuteczności egzekucji z majątku spółki”. Co w przypadku, kiedy sąd np. uzna winę Spółki, a Prezes wiedząc, że spółka nie ma odpowiednio dużo majątku zgłosi wniosek o upadłość, czy wtedy powstaje ta „odpowiedzialność gwarancyjna”? Pytam bo rozważam założenie spółki i chcę wiedzieć jakie mam korzyści w ograniczeniu odpowiedzialności względem zwykłej działalności. Prowadzę firmę instalacyjno-budowlaną.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 10:21

@Ernest: Zależy czy złoży wniosek w terminie, czy też nie. Pytanie powstaje kiedy ten termin powinien rozpocząć bieg – naprawdę nie podejmę się odpowiedzi przez internet na kwestię, która wymaga rzetelnej, wieloaspektowej opinii prawnej.

Odpowiedz

Ernest Lipiec 15, 2013 o 10:31

Tej sprawy nie ma, ona jest wydumana przez mnie, ale też sobie zadaję to pytanie o termin. Bo np. dajmy na to spółka ma 500tyś z kasie, zawalił się budynek za 3 miliony i trwa proces. Zapada wyrok, który nakazuje spółce wypłacić 3mln odszkodowania, Prezes wie, że nie ma tej kasy więc ogłasza upadłość. No i mam w głowie pytanie czy skutecznie uniknie egzekucji ze swojego majątku jeśli tak to rozegra, czy nie? Na logikę wydaje mi się, że powinien uniknąć utraty własnego majątku, a jak jest w praktyce…

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 10:34

Pytanie jest raczej takie – kiedy wierzytelność obejmująca odszkodowanie staje się wymagalna? Czy na pewno z chwilą wydania/uprawomocnienia się wyroku, czy może jednak wcześniej, z chwilą wezwania do zapłaty, a może nawet jeszcze wcześniej, z chwilą wyrządzenia szkody? 🙂

Odpowiedz

Ernest Lipiec 15, 2013 o 10:38

No właśnie… to jest najlepsze pytanie. Jak z chwilą wyrządzenia szkody to prezes ma ciepło. Czyli biorąc pod uwagę kwestie ograniczenia odpowiedzialności cywilnej to Sp. z o.o. w tym zakresie praktycznie nie ogranicza odpowiedzialności. Więc lepiej w tym wypadku prowadzić zwykłą działalność jako osoba fizyczna i wykupić polisę OC, bo owa „ograniczona odpowiedzialność” nie za bardzo ogranicza odpowiedzialność cywilną. Dobrze rozumuję?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski | Odszkodowania komunikacyjne Lipiec 15, 2013 o 10:43

Ja uważam, że stosuje się tutaj art. 455 k.c. i art. 481 k.c. więc nie można liczyć na termin 14 dni od wyroku.

Odpowiedz

Marek Marzec 5, 2014 o 16:34

Komornik nie ma szans ściagnąć pieniędzy ze spółki lub korporacji która ma odpowiednią strukturę prawną. Tak naprawdę to nawet nie musi być korporacja, wystarczy otworzyć spółkę zoo w innym kraju. Zresztą, to jedyna prawidłowa praktyka, konto w jednym kraju, spółka w drugim, udziałowiec w trzecim (nigdy nie powinno się trzymać pieniędzy tam gdzie się miszka!). W ogóle otwieranie spółki zoo w Polsce jest głupotą. Nie ma żadnych korzyści z tego. Lepiej otworzyć siedzibę za granicą, i oddział w Polsce. W naszym kraju ludzie jeszcze nie zdają sobie sprawy z możliwości jakię na nich czekaja po za granicami, myślą że są skazani na ten upośledzony system, zmienne prawo i mentalność przecietnego polaka, nic bardziej mylnego.

Odpowiedz

Kolega Dawid Kwiecień 6, 2014 o 20:06

Ciesz się że jeszcze nie jesteś kaleką 😉

Odpowiedz

Michał Styczeń 7, 2015 o 13:04

Egzekucja długów to temat rzeka. Często przyczyną bezskuteczności egzekucji jest brak świadomości prawnej wierzycieli i oczywiście koszty. Dlatego warto jest zwiększać świadomość prawną społeczeństwa, w tym uświadamiać im wagę etapów poprzedzających dane zdarzenia prawne, np. odpowiednie zabezpieczenie umowy, czy gromadzenie informacji o dłużniku.

Odpowiedz

Ala Czerwiec 27, 2016 o 10:39
on31 Lipiec 7, 2016 o 19:31

kolego bredzisz. Wiesz co to jest skarga paulianska i jakie sa podstawy do jej zastosowania? ona moze byc zastosowana tylko wtedy gdy dluznik pozbywa sie praw do swojego majatku czyli przepisuje go aktem darowizny lub fikcyjna sprzedaza na inna osobe . W momencie gdy dluznik swoj majatek wprowadza do spolki to nie ma zadnej podstawy do skargi paulianskiej poniewaz dluznik swojego majatku sie nie pozbywa . On nadal jest wlascicielem swojego majatku wprowadzajac go aportem do spolki. Prawo jest tak skonstruowane ze z majatku spolki ciezko jest cokolwiek sciagnac i komornik odpuszcza. Dluznik dziala zgodnie z prawem i komornik moze go pocalowac,a jesli nie daj boze dluznik zalozy spolke za granica to juz wtedy nie ma zadnych szans na sciagniecie dlugu .

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Lipiec 7, 2016 o 19:37

Skarga paulianska jak najbardziej dotyczy przesunięć majątkowych na linii wspólnik – spółka. Być może nie każdych, ale jednak. Nie pozwalaj sobie też na teksty o bredzeniu, jesteś u mnie gościem. Szanuj gospodarza i innych dyskutantow. Złamanie tej prostej i niepisanej zasady spowoduje szybki koniec dyskursu.

Odpowiedz

Kamil Listopad 10, 2016 o 14:08

Panie Błażeju, jestem właśnie w takiej sytuacji jako wierzyciel, bezskutecznie próbujacym odzyskać pieniądze od dłużnika, który założył wraz z małżonką (oczywiście mają rozdzielność majątkową) spółkę z o.o. i nie posiada oficjalnie ŻADNEGO majątku, wynagrodzenia, etc. Rozmawiałem z komornikiem, czy istnieje jakaś możliwość odzyskania długu w takiej sytuacji i niestety, komornik stwierdził krótko – „byłby Pan chyba pierwszą osobą u mnie, której by się to udało”.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Listopad 10, 2016 o 14:13

Niech komornik rozpyta się o czynności cywilnoprawne jakie dłużnik wykonywał w ostatnich trzech latach, a opodatkowane podatkiem PCC – należy też dojść do umowy spółki, niech komornik zażąda informacji o transakcjach wykonywanych przez spółkę z wspólnikami, czy np. dłużnik nie dokonywał sprzedaży sprzętu, towarów na rzecz spółki? Może da się to jeszcze zaskarżyć skargą pauliańską. Szanse są małe, ale warto drążyć.

Odpowiedz

Andrzej Sewryniak Luty 24, 2017 o 09:35

Proszę Pana, a czy skarga pauliańska przysługuje w przypadku przekształcenia przedsiębiorcy jednoosobowego w spółkę zoo?
Bo mam takiego dłużnika i widzę, że chce uciec przed zapłatą długów w ten sposób. Gość będzie odpowiadał razem ze spółką tylko przez trzy lata, a jak znam życie, to w tym czasie nic od niego nie wyegzekwuję, a potem zostanie mi tylko spółka-wydmuszka.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Luty 24, 2017 o 09:47

Skarga przysługuje zawsze, ale jej istotą jest stwierdzenie bezskuteczności czynności prawnej (w tym wypadku przekształcenia, czyli de facto przeniesienia całości majątku przedsiębiorstwa na spółkę wraz z ciągłością prawną. Wobec faktu, o którym Pan wspomniał, tj. odpowiedzialności solidarnej – lepiej od razu pozywać spółkę!

Odpowiedz

Janek Wrzesień 7, 2017 o 14:57

Witam,

Mam ogromny problem z dłużnikiem – jest deweloperem sp z o.o.
Wykonałem dla niego pracę. Wcześniej podpisałem umowę.
Wystawiłem za prace fakture.
Praca była podzielona na transze. Dwie zapłacone z trzecią mam problem.
O czwartej nie myślę bo pod atek doch tej faktury by mnie wpędził w jeszcze większe długi.

Mam wyrok sądu sprawa jest u komornika.
Gość buduje a ni myśli mi zapłacić. Komornik już prawie rok jest bezsilny.
Aż strach wystawiać faktury sp z o.o. Bo można pójść z torbami.

Jak to mozliwe ze przy księgowości spółki nic nie da się zrobić
Naprwdę się boje co z tego że odsetki ustawowe rosną….

Proszę o radę
Janek

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Wrzesień 7, 2017 o 16:38

Sugeruje bardziej aktywne działania w temacie zajęcia nieruchomości, na której buduje

Odpowiedz

Mirosław Październik 2, 2017 o 13:29

Witam,
Mam poważny problem z byłym pracodawcą . Zostałem powołany na funkcję Pezesa Zarządu w Sp.Z.o.o oraz zatrudniony w oparciu o umowę o pracę . Wynagrodzenia zawsze płaciłem dla siebie i pracowników ja sam osobiście . Sytuacja na rynku zaczęła się pogarszać , kontrahenci odchodzić gdyż nie mogliśmy zapewnić im odpowiednich dla nich ilości towarów. Po czym środki się skończyły . W czerwcu widziałem się z właścicielem spółki ” bo to on mnie zatrudniał (jego podpis na umowie o pracę ) ” Przekazałem mu swoją rezygnację , wypowiedzenie umowy o pracę jak i świadectwo pracy . Właściciel nic nie podpisał, nie mam z nim żadnego kontaktu do dnia dzisiejszego unika go jak tylko może . Moje dokumenty pracownicze nie są podpisane a tym bardziej dostarczone do mnie i oczywiście przy tym wszystkim brak zaległego wynagrodzenia już za parę miesięcy + zaległy urlop . W KRS widzę ze aktualnie jest powołany nowy Prezes i zmiana siedziby spółki . Totalnie nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji i jak odzyskać należne mi pieniądze. Kontakt z firmą ogranicza się do tego , że ja do nich piszę dzwonię ale żadnej odpowiedzi z ich strony . Proszę o poradę co mogę zrobić w tej sytuacji.

Pozdrawiam

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 2, 2017 o 13:40

Może trzeba zacząć od pytania: „czy złożyłem wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie?” 🙂

Odpowiedz

Mirosław Październik 2, 2017 o 14:38

Wniosek o upadłość nie był złożony, spółka też nie jest zawieszona .
Chciałbym się dowiedzieć czy w ogóle mam jakieś szanse na odzyskanie swoich pieniędzy ?

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 3, 2017 o 08:25

A skąd możemy to wiedzieć? 🙂

Odpowiedz

Józef Październik 2, 2017 o 15:35

Dzień dobry,

problem praktyczny nie polega z reguły na tym, czy da się stwierdzić bezskuteczność czynności między dłużnikiem a spółką, tudzież zająć jego prawa majątkowe wynikające ze stosunku spółki.

To pierwsze do niczego nie prowadzi, ponieważ z reguły chodzi o dłużnika, który naprawdę nic nie ma. Nic więc nie przenosi na spółke. Spółka jest mu potrzebna do tego, żeby w miarę normalnie funkcjonować w Polsce na tym samym rynku usług, co wcześniej.

To drugie do niczego nie prowadzi, ponieważ jego majątkowe prawa udziałowe są bezwartościowe, skoro spółka jest wyłącznie wehikułem prowadzenia tej samej działalności usługowej, która doprowadziła go wcześniej do bankructwa.

Istota problemu jest taka, że komornik, żeby dostać gotówkę dłużnika, musiałby go śledzić i w momencie wypłaty zająć wypłaconą gotówkę. Komornicy nie zajmują środków spółki w sposób selektywny, tzn. z zakazem wypłat dłużnikowi.

Na tym polega problem i warto – zanim się sięgnie po klawiaturę – go zrozumieć, zamiast wywarzać drzwi otwarte. Actio pauliana i zajmowanie udziałów i in. praw majątkowych w 99% sytuacji nie rozwiąże problemu wierzyciela.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 3, 2017 o 08:26

Naprawdę?

Warto też zrozumieć, że są przypadki, w których dłużnicy uciekają z gigantycznymi majątkami w spółkę. Nie każdy zajmuje się małymi dłużnikami prowadzącymi działalności usługowe.

Odpowiedz

Józef Październik 3, 2017 o 12:29

Naprawdę.

Odpowiedz

Józef Październik 2, 2017 o 15:42

Zresztą nawet próbując zająć gotówkę w momencie wypłaty komornik zapewne usłyszałby, że to gotówka spółki a nie dłużnika.

Księgowość spółki może nawet nie do końca się zgadza, bo dłużnik przeznacza część środków na swoje potrzeby prywatne, a zatem nie udokumentuje całości kosztów, ale nic z tego dla wierzyciela nie wynika. Nawet, gdyby interweniował US, to utrudniłoby to życie dłużnikowi nie przybliżając wierzyciela do sukcesu.

Nie wiem dlaczego, ale taka – podobna w swojej istocie do vatowskich kratek w samochodzie i masowego powierzania słupom funkcji członka zarządu sp. z o.o. – jest specyfika naprawdę polskiego, a nawet „narodowego” sposobu stosowania prawa. Mniej więcej jest ono we wszystkich sferach stosowane z tą samą pieczołowitością, co w sferze przepisów ruchu drogowego…

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 3, 2017 o 08:28

To komornik zajmuje gotówkę i niech dłużnik / spółka wykazują, że to gotówka spółki. To problem stosowania prawa przez komorników i szczucia komorników przez pewne kręgi polityczne, celem doraźnej potrzeby…

Odpowiedz

Józef Październik 3, 2017 o 12:31

Nie znam komornika, który zająłby w takiej sytuacji gotówkę. Jeśli Pan Mecenas zna, to prośba o wskazanie.

Odpowiedz

Józef Październik 3, 2017 o 12:30

Nie znam komornika, który zająłby w takiej sytuacji gotówkę. Jeśli Pan Mecenas zna, to prośba o wskazanie.

Odpowiedz

Żaneta Październik 19, 2017 o 15:49

Witam
mam problem z dłużnikiem
utworzył spółke z o.o , osoby będace w zarządzie spólki pozbyli sie swoich udziałów – odeszli
Mam prawomocny wyrok dla komornika . co z uciekającymi udziałowcami którzy pozbyli się swoich udziałów .jak z nich ściągnąc dług ?
Czy mozna jakoś ściągnąć z nich pieniądze , czy skarga paulińska też bedzie ich dotyczyc.

Odpowiedz

Błażej Sarzalski Październik 20, 2017 o 08:26

Pani Żaneto, nie rozumiem pytania.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: