Krótki odpoczynek, a po odpoczynku Warszawa

Błażej Sarzalski        28 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Czas udać się na zasłużony odpoczynek, słońce, plaża, piasek, morze…

Dlatego jeżeli przeszła Ci choć przez chwilę myśl o tym aby o coś mnie zapytać w drodze e-maila to musisz uzbroić się w cierpliwość. Zacznę odpisywać na bieżąco dopiero około 9 maja. Nie biorę też ze sobą telefonu komórkowego, więc nie ma sensu dzwonić :)

Wcześniej, jeżeli chcesz się umówić na spotkanie, skontaktuj się proszę z moją asystentką – Agnieszką pod numerem telefonu 32 764-15-80 bądź e-mailem alyp@opieka-prawna.eu.

Pierwsze możliwe terminy spotkań w Warszawie zaczynają się także 9 maja.

Pierwsze możliwe terminy spotkań w Dąbrowie Górniczej zaczynają się 24 maja.

Przerwa w dostępie do systemu S24 / EKRS w dniach 13 i 14 kwietnia 2016

Błażej Sarzalski        14 kwietnia 2016        Komentarze (7)

Ministerstwo Sprawiedliwości wyłączyło w dniu 13 kwietnia platformę S24 w związku z faktem, iż zeszłotygodniowa aktualizacja oprogramowania wywołała wiele błędów, skutkujących wysyłaniem do sądów rejestrowych błędnych formularzy. Ministerstwo chciało zapobiec dalszemu wysyłaniu wniosków, które byłyby oddalane, stąd  wyłączenie dostępu do systemu.

Z informacji uzyskanych przeze mnie w dniu dzisiejszym wynika, że poprawki do strony zostały już przygotowane i wdrożone, a Ministerstwo Sprawiedliwości aktualnie je testuje. Do czasu zakończenia testów strona https://ekrs.ms.gov.pl będzie wyłączona także w dniu dzisiejszym – 14 kwietnia 2016 r. (nie można też wykluczyć, że testowanie będzie trwało przez weekend).

Dobra zmiana w spółce z o.o.

Błażej Sarzalski        16 marca 2016        Komentarze (13)

Taka historia:

Mam na imię Jarosław. Kupiłem ostatnio pakiet kontrolny w pewnej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Mam fajnych wspólników, tylko nic nie wiedzą chłopaki i dziewczyny o życiu. Mam też 15 osobową radę nadzorczej i wątpliwości co do tego czy 5 członków rady należycie powołano…

Robię sobie zgromadzeniu wspólników, które odbywa się bez formalnego zwołania, o drugiej w nocy, przy Wiejskiej w Warszawie. Podejmuję też uchwały „o stwierdzeniu braku mocy obowiązującej” powołania 5 członków rady nadzorczej, które uchwaliło poprzednie zgromadzenie wspólników, nie za bardzo wiem jak je wszystkie uzasadnić, bo wybór się dokonał, fakt, częściowo wbrew umowie spółki i regulaminowi zgromadzenia wspólników, który przewidywał pewne obostrzenia co do powoływania rady nadzorczej i zakończenia indywidualnych kadencji jej członków, no ale nie ma co czekać na decyzję sądu okręgowego, do którego zaskarżono już te uchwały, skoro mam większość.

Powołuję więc nowych 5 członków członków rady.

Przewodniczący rady nadzorczej nie dopuszcza do obrad rady żadnego z powołanych wcześniej członków, czekając na rozstrzygnięcie sądu okręgowego, nie dopuszcza też nikogo z nowo powołanych członków rady, bo uważa, że stan prawny jest taki, że nie może tego zrobić bez późniejszych problemów dla siebie i spółki.

Sąd Okręgowy stwierdza nieważność trzech uchwał o wyborze członków rady nadzorczej. Przewodniczący rady więc dopuszcza do działania dwóch członków rady. Jest ich więc 12…

Nie będzie mi chłop podskakiwał, więc postanawiam zmienić sobie umowę spółki. Zamieszczam w niej zapis, że rada nadzorcza spółki składa się z 15 osób i do podjęcia decyzji wymagane jest aby głosowało w niej co najmniej 2/3 członków rady, przy 13 osobowym quorum, dodatkowo zamieszczam w umowie spółki zastrzeżenie, że prawo odwoływania członków rady oprócz zgromadzenia wspólników ma mój kolega z podwórka, Andrzej. Podejmuję także decyzję, że sprawy wnoszone pod obrady rady nadzorczej muszą być rozpatrywane w kolejności zgłoszeń i nie wcześniej niż w ciągu 6 miesięcy od dnia wpływu takiego posiedzenia do rady.

Inni wspólnicy protestują, prawie wszyscy poza mną. Składają pozwy do sądu okręgowego o stwierdzenie nieważności względnie uchylenie uchwał o zmianie umowy spółki. Sąd okręgowy dostrzega problem, widzi, że chcę sparaliżować radę nadzorczą, powołać własny zarząd i działać. Widzi więc niezgodność uchwał z dobrymi obyczajami i przepisami prawa w zakresie w jakim uniemożliwiają one sprawowania funkcji przez statutowy organ spółki – radę nadzorczą.

Orzeczenie sądu jest ostateczne. Muszę się mu podporządkować. Sąd rejestrowy odmawia wpisu zmian umowy spółki stwierdzając ich niezgodność z prawem, podobnie jak wpisu „nadprogramowych” członków rady nadzorczej do rejestru.

Historia trochę tylko inna od tego co dzieje się aktualnie w świecie „wielkiej polityki”. Każdy może sobie swoje wnioski wyciągnąć, moje są takie:

  • spółki instytucjonalnie są lepiej chronione przed sytuacjami konfliktu wśród wspólników niż państwo przed konfliktami polityków,
  • ci, od których wymagamy postępowania w granicach i na podstawie prawa nie zdają egzaminu.

P.S. Zanim pojawi się jakiś hejt odsyłam do mojego wpisu na blogu Rejestracja spółki w Delaware – także o dobrej zmianie.

P.S.2 Dostrzegam też złożoność problemu prawnego z jakim zmierzył się niedawno Trybunał Konstytucyjny i nie jest dla mnie jako prawnika oczywiste, że każde z działań TK w tej sprawie było zgodne z prawem. Co lepsze podzielam częściowo argumenty ze zdania odrębnego mec. (tfu) sędziego Pszczółkowskiego. Orzeczenie to było jednak  zgodne z „duchem prawa” i zasadami demokratycznego państwa prawa i było jednak orzeczeniem (ja na spotkania przy kawce i ciastkach nie chodzę w todze). Inna sprawa, że kiedyś dawno, jeszcze na studiach, na zajęciach z prawa konstytucyjnego, powołując się na „ducha prawa” dostałem „piątkę akrobatkę”. A i z góry, zanim ktoś bezwzględnie przywiązany do linii TK napisze, że jestem tylko marnym radcą prawnym i gdzie mi tam do tuzów prawa konstytucyjnego – niech lepiej się uzbroi w argumenty prawnicze.

Najszybsza rejestracja spółki

Błażej Sarzalski        06 marca 2016        Komentarze (20)

Wiesz ile czasu zajęła najszybsza rejestracja spółki przy której pomagałem?

Osoba, która będzie najbliżej odpowiedzi otrzyma niespodziankę ode mnie. Na odpowiedzi czekam do najbliższego piątkwu, godziny 13.30

Uprzedzam. Zwycięzca aby otrzymać niespodziankę musi podać dane adresowe :-)

Powtarzające się świadczenia niepieniężne w spółce z o.o.

Błażej Sarzalski        19 lutego 2016        Komentarze (12)

Jedną z najrzadziej stosowanych (zupełnie niesłusznie!) klauzuli umownych w umowach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością jest klauzula powtarzających się świadczeń niepieniężnych wspólnika. Brzmi w sposób skomplikowany, ale jej zastosowanie jest pożądane, szczególnie w małych spółkach na dorobku.

Co musisz wiedzieć o obowiązku powtarzających się świadczeń niepieniężnych?

Wróćmy do teorii. Spółka z o.o. jest spółką kapitałową, która tym różni się od spółek osobowych, że podmiotem sprawczym jej istnienia jest kapitał – pieniądz lub rzecz/prawo o określonej wartości, nie zaś własna praca wspólników, spółka ma też odrębną od wspólników podmiotowość prawną i prawno-podatkową. Z tego wynika, że aby wspólnik mógł świadczyć usługi na rzecz spółki musi istnieć pomiędzy nim a spółką stosunek prawny, na podstawie którego te usługi lub świadczenia innego rodzaju (np. rzeczowe) są wykonywane.

W większości spółek jakie znam wspólnicy podpisują ze spółką różnorodne umowy, np. umowy zlecenia, umowy o pracę, umowy o dzieło, umowy dostawy, sprzedaży itp. W ten sposób dostarczają spółce potrzebnej pracy własnej, która wykorzystywana jest dla dobra spółki.

Niewiele osób jednak wie, że podstawą do świadczenia usług na rzecz spółki może być sama umowa spółki. Jak czytamy w Kodeksie spółek handlowych:

Art.3.Przez umowę spółki handlowej wspólnicy albo akcjonariusze zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu przez wniesienie wkładów oraz, jeżeli umowa albo statut spółki tak stanowi, przez współdziałanie w inny określony sposób.

Ramy dla tego współdziałania w inny sposób może tworzyć umowa spółki. O ile na moim blogu szeroko opisywałem kwestię nieodpłatnych świadczeń wspólnika na rzecz spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (a w szczególności podatkowych aspektów takich świadczeń), o tyle nie wspominałem o innym rodzaju współdziałania, jakim są świadczenia niepieniężne.

Chodzi więc o różnego rodzaju usługi bądź dostawy, inne niż dostarczanie pieniędzy, które to usługi mają mieć charakter powtarzalny,  w małych spółkach opartych na pracy własnej wspólników będzie to najczęściej właśnie ich praca.

Jakie są skutki wprowadzenia takiego zapisu w umowie spółki?

  • wspólnikowi przysługuje za takie świadczenie wynagrodzenie, wypłacane przez spółkę także w przypadku, gdy sprawozdanie finansowe nie wykazuje zysku (nie obowiązuje tutaj więc zasada ochrony kapitału zakładowego wobec wspólników),
  • wynagrodzenie za tego typu świadczenia nie może być wyższe niż stawki rynkowe,
  • świadczenia tego typu nie stanowią tytułu do objęcia wspólnika ubezpieczeniem społecznym ani zdrowotnym (unikamy więc płacenia składek ZUS),
  • ponieważ obowiązek świadczeń niepieniężnych obciąża udziały wspólnika, to o ile nie zastrzeżemy inaczej w umowie spółki, sprzedaż tych udziałów może nastąpić jedynie za zgodą zarządu spółki,
  • z tego samego powodu jeżeli udziały obciążone tym obowiązkiem są zbywane na rzecz osoby trzeciej, osoba ta zobowiązana jest do takich samych powtarzających się świadczeń, jak sprzedający,
  • co do zasady przychód z tytułu takich świadczeń dla wspólnika – osoby fizycznej rozpoznawany będzie jako przychód z tzw. „innych źródeł”.

O czym jeszcze musisz wiedzieć?

  • gdy wartość usług przekroczy kwotę 150.000 zł w roku, nawet jeżeli nie prowadzisz działalności gospodarczej, to stajesz się podatnikiem czynnym podatku VAT i musisz doliczać VAT,
  • gdy wartość usług przekroczy 30.00o euro w roku, a wspólnik ma więcej niż 25% udziałów w spółce, konieczne będzie sporządzenie dokumentacji cen transferowych.