Praca wspólnika na rzecz spółki jednak opodatkowana

Błażej Sarzalski        25 lipca 2016        Komentarze (2)

Czy zapisana w umowie spółki praca wspólnika na rzecz spółki jest opodatkowana podatkiem dochodowym od osób prawnych z tytułu tzw. nieodpłatnych świadczeń?

Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny uchylając wcześniejszy wyrok warszawskiego WSA, jednak tak. Pomimo więc korzystnego wyroku dla mojego klienta, skarbówka postawiła na swoim. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że decydujące dla faktu, że spółka z nieodpłatnej pracy wspólnika, zastrzeżonej w umowie spółki, powinna rozpoznać przychód, jest to, że wspólnik i spółka to dwa odrębne od siebie podmioty prawne.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał także, że ekwiwalentem za takie świadczenia nie może być dywidenda, ta przysługuje bowiem wyłącznie z tytułu posiadania uprawnień majątkowych związanych z faktem bycia wspólnikiem, nie zaś z tytułu tego, że wspólnik w spółkę wkłada pracę. Sąd więc nie wziął w ogóle pod uwagę tego, że spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ma cechy spółki hybrydowej, a odpowiednia konstrukcja umowy może zobowiązać wspólników, podobnie jak w spółkach osobowych, do osobistych starań o dobro spółki, poprzez np. pracę lub świadczenie dla niej usług.

Wnioski w tym zakresie są dwa: stało się bowiem i dobrze i niedobrze.

Niedobrze, bo sprawę przegrałem, nikt nie lubi przegrywać. Niedobrze też, że tym wyrokiem NSA blokuje działalność spółek z o.o. z niskim kapitałem, opierających się na pracy własnej wspólników. Nie zauważa tym samym, że strzela w stopę fiskusowi zachęca tym samym do tworzenia kosztów w spółkach.

Stało się więc też dobrze, bo wyciągając pieniądze ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością poprzez pracę własną wspólników możecie teraz śmiało powoływać się na stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, w końcu nie możecie pracować za darmo, bo inaczej spółka musiałaby od tego zapłacić podatek. W ten sposób zmniejszycie obciążenie podatkowe spółki, a swoją sytuację finansową polepszycie.

O sprawie II FSK 1889/14 poczytacie też w Rzepie.

Umorzenie przymusowe udziałów

Błażej Sarzalski        01 lipca 2016        Komentarze (0)

Pozbycie się niewygodnego wspólnika ze spółki może być gehenną. Oczywiście, najlepiej wchodzić w spółki tylko z zaufanymi osobami, ale pamiętać należy, że zaufanie też może przejść niejedną próbę. Dosyć częstym, choć nie nagminnym, rozwiązywaniem sytuacji gdy jeden ze wspólników czyni źle bądź wcale nie czyni nic (po prostu przestało mu np. zależeć) w spółce jest ustalanie w umowie spółki instytucji przymusowego umorzenia udziałów.

Co jakiś czas przyglądam się umowom spółek, które regulowały to umorzenie przymusowe i dochodzę do wniosku, że praktyka jest tutaj bogata, ale czasami rozmija się z orzecznictwem sądowym.  Wydawałoby się, że wprowadzenie możliwości zagłosowania za umorzeniem udziałów bez zgody wspólnika, który np. nie kontaktuje się ze spółką, albo prowadzi działalność konkurencyjną (to najczęstsze przykłady regulowania umorzenia przymusowego w umowie spółki) jest głównym celem, dla jakiego ustawodawca przewidział w ogóle możliwość takiej procedury.

Ustawa jest tutaj nad wyraz lakoniczna:

Udział może być umorzony za zgodą wspólnika w drodze nabycia udziału przez spółkę (umorzenie dobrowolne) albo bez zgody wspólnika (umorzenie przymusowe). Przesłanki i tryb przymusowego umorzenia określa umowa spółki.*

Wydawać się może więc, że nic prostszego. Wymyślamy w jakich sytuacjach (przesłanki) i w jaki sposób (m.in. jaką większością głosów, przy jakim kworum, jakie wynagrodzenie przyznajemy mu za umorzone udziały) możemy przegłosować wspólnika i wpisujemy to do umowy spółki. 

Jest tylko jedno, malutkie „ale”, a mianowicie: istnieje orzecznictwo sądowe, także Sądu Najwyższego oraz poglądy prawników, które sprzeciwiają się tzw. sankcyjnemu umorzeniu udziałów, a mianowicie takiemu, które niejako wyprzedza instytucję wyłączenia wspólnika ze spółki. 

Zwolennicy takiego podejścia wskazują, że skoro Kodeks spółek handlowych wprost zawiera instytucję wyłączenia wspólnika ze spółki i dokonuje się to w drodze powództwa cywilnego i w toku procesu cywilnego niezawisły sąd bada, czy istnieją ważne powody wyłączenia wspólnika, to umowa spółki nie może jakby samodzielnie decydować o takich powodach.   Tak też rzecze Sąd Najwyższy: „Przymusowe umorzenie udziałów nie może być wykorzystywane do usunięcia wspólnika ze spółki z przyczyn przewidzianych w art. 266 § 1 KSH”.**

Czy jest to jednak trafne rozumienie przepisów? Gdyby tak to odbierać to instytucja umorzenia przymusowego musiałaby w zasadzie dotyczyć wyłącznie przypadków związanych z samą spółką (np. strata w spółce, śmierć wspólnika), nie zaś z działaniami wspólników, gdzie tutaj wolność i swoboda umów?

Na szczęście ostatnimi laty widzę pewien odwrotny trend w orzecznictwie sądowym, a mianowicie uznawanie, że sankcyjne umorzenie udziałów jest możliwe, pod warunkiem wszakże, że przesłanki umorzenia sankcyjnego będą jasno określone w umowie spółki, w taki sposób, że wyklucza to uznaniowość zgromadzenia wspólników. Dlatego też zalecam aby wprowadzając umorzenie sankcyjne bardzo precyzyjnie redagować możliwe sytuacje umorzenia udziałów, przychylam się jednak do głosów i potrzeb praktyki, że taka możliwość jak najbardziej istnieje i jest zgodna z prawem.***

Kiedy więc można, między innymi,  przymusowo umorzyć udziały wspólnika?

  • w sytuacji gdy wspólnik prowadzi działalność konkurencyjną wobec spółki,
  • w sytuacji gdy wspólnik nie kontaktuje się ze spółką, a brak jego stawiennictwa np. na zgromadzeniach wspólników doprowadza do jej paraliżu,
  • w sytuacji gdy wspólnik umiera, a umowa przewiduje wyłączenie spadkobierców od udziału w spółce,
  • w sytuacji gdy jeden ze wspólników wskutek zmian składu personalnego i ilości udziałów staje się wspólnikiem mniejszościowym.

* art. 199 § 1 Kodeksu spółek handlowych
** wyr. SN z 12.5.2005 r. (V CK 562/04, OSNC 2006, Nr 4, poz. 70)
*** wyroki Sądów Apelacyjnych w Poznaniu z dn. 5.6.2008 r., I ACa 351/08, w Katowicach z dn. 3.11.2011 r., V ACA 528/11, w Łodzi z dn. 28.2.2013 r., I ACA 990/12

Kworum na zgromadzeniu wspólników

Błażej Sarzalski        17 maja 2016        Komentarze (20)

Projektując umowę spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i zastanawiając się nad tym jak ona będzie funkcjonować w przyszłości trzeba myśleć o rzeczach drobnych. Okej, może dbasz o swoją przewagę, masz więcej głosów w spółce od innych wspólników, ale czy zadbałeś/aś o wszystkie szczegóły?

No to wyobraź sobie taką historię.

Przed Tobą długo wyczekiwany urlop, 3 tygodnie w Azji, bez telefonów, e-maili, zapomnisz o całym świecie.

Twoi wspólnicy jednak nie zapomnieli. Tak się składa, że dwaj pozostali członkowie zarządu, prawie machając do Ciebie wsiadającego/ej do samolotu wysłał właśnie listem poleconym na Twój adres zawiadomienie o zgromadzeniu wspólników, które odbędzie się za dwa tygodnie, dokładnie w momencie, gdy Ciebie nie ma, gdy odpoczywasz, gdy jest spokojnie.

Po miesiącu laby wracasz do rzeczywistości, lądujecie, w Polsce jak zwykle trochę zimniej, ale lubisz wracać do Polski, wszystko przez chwile wydaje Ci się takie nowe, odkrywasz na nowo rzeczywistość…. Odkrywasz też, że ktoś odwołał Cię ze składu zarządu spółki i uchwalił jednocześnie obowiązek dopłat w wysokości 4 milionów złotych, ojej… nie masz takich pieniędzy? Przykro mi, będzie windykacja, być może spółka zajmie Twoje udziały i sprzeda je… pozostałym wspólnikom.

W ten sposób jesteś ofiarą wrogiego przejęcia.

A wystarczyło wpisać w umowie spółki jedno proste zdanie:

Zgromadzenie Wspólników uznaje się za ważne, jeżeli reprezentowane na nim jest co najmniej 50% kapitału zakładowego spółki.

Wymóg kworum na Zgromadzeniu Wspólników powoduje, że bez Ciebie nie zapadną istotne decyzje w Spółce. Dlatego dobrze jest myśleć o drobnostkach.

Kupię spółkę

Błażej Sarzalski        10 maja 2016        Komentarze (4)

Dla mojego klienta poszukuję spółki z ograniczoną odpowiedzialnością aktywnej od 2013/2014 r., która na bieżąco składa sprawozdania finansowe i nie wykazuje strat. Ponieważ wiem, że od czasu do czasu część z Was poszukuje możliwości aby pozbyć się spółki, która już nie działa, ale ma w miarę dobrą historię to proszę o kontakt.

Warunkiem transakcji jest zgoda na przeprowadzenie dokładnego badania ksiąg spółki oraz wszelkich dokumentów formalnych (tzw. due dilligence).

Proszę o kontakt prywatny, nie w komentarzach :)

Krótki odpoczynek, a po odpoczynku Warszawa

Błażej Sarzalski        28 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Czas udać się na zasłużony odpoczynek, słońce, plaża, piasek, morze…

Dlatego jeżeli przeszła Ci choć przez chwilę myśl o tym aby o coś mnie zapytać w drodze e-maila to musisz uzbroić się w cierpliwość. Zacznę odpisywać na bieżąco dopiero około 9 maja. Nie biorę też ze sobą telefonu komórkowego, więc nie ma sensu dzwonić :)

Wcześniej, jeżeli chcesz się umówić na spotkanie, skontaktuj się proszę z moją asystentką – Agnieszką pod numerem telefonu 32 764-15-80 bądź e-mailem alyp@opieka-prawna.eu.

Pierwsze możliwe terminy spotkań w Warszawie zaczynają się także 9 maja.

Pierwsze możliwe terminy spotkań w Dąbrowie Górniczej zaczynają się 24 maja.